Korona podąża śladem Widzewa?

Opublikowano:
Autor:

Korona podąża śladem Widzewa? - Zdjęcie główne
Autor: widzew.com

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaSkończyło się czekanie. Widzew oficjalnie ruszył do transferowej ofensywy i ogłosił swój pierwszy ruch. Od razu gruby, bo dotyczący obecnego reprezentanta Polski, wartego 4,5 miliona euro Karola Świderskiego. Klub z Al. Piłsudskiego na każdym kroku musi jednak uważać, bo już same plotki dotyczące jego potencjalnych zakupów motywują do działania konkurencję.
reklama

Wspólne cele transferowe Korony i Widzewa

Ostatnio coraz częściej w doniesieniach transferowych dotyczących Widzewa dość niespodziewanie pojawia się... Korona Kielce. Nie jest tajemnicą, że łodzianie po przejęciu przez Roberta Dobrzyckiego, twórcy potęgi Panattoni, stali się jednym z najbogatszych klubów w kraju. Z różnymi emocjami, ale jednak zakodowane w głowie ma to już cała piłkarska Polska. O Koronie jednak do tej pory nikt tak raczej nie myślał. Tymczasem już zimą klub ze Świętokrzyskiego dał do zrozumienia, że trzeba traktować go poważnie, kiedy ściągnął do Kielc Mariusza Stępińskiego, wcześniej wielokrotnie, również minionego lata, łączonego z... Widzewem Łódź.

W obecnym okienku transferowym ścieżki Widzewa i Korony w plotkach transferowych przecięły się wcześniej już co najmniej dwukrotnie. Oba kluby miały chcieć u siebie Kamila Jakubczyka z Arki Gdyni i Patrika Hellebranda z Górnika Zabrze. Jak było naprawdę? Ponoć tego pierwszego bardziej chcieli łodzianie i do nich ma trafić, a tego drugiego kielczanie i ich piłkarzem niedawno został. Okazuje się jednak, że Widzew mógł mieć duży wkład w przenosiny czeskiego wicemistrza Polski do Korony. Jak informuje Łukasz Olkowicz z Przeglądu Sportowego Onet, właściciel klubu z Kielc na pomysł pozyskania Hellebranda wpadł właśnie wtedy, gdy serwis meczyki.pl opublikował, przede wszystkim w kontekście planów zakupowych łodzian, szczegóły dotyczące klauzuli wykupu Czecha, którą Widzew miał znać i być gotowy zapłacić.

reklama
Rozwiń

Tym razem Widzew górą

Później pojawiły sie informacje o tym, że Widzew warunki sprawdzał i faktycznie poznał, ale nie dążył dalej do pozyskania pomocnika, więc trudno mówić o tym, że z Koroną przegrał. Na pewno wskazał jej jednak drogę. Czy podobnie mogło być w przypadku Karola Świderskiego? Jego pozyskanie czerwono-biało-czerwoni mieli sądować już zimą. Wtedy temat jego powrotu do Polski pojawił się na poważnie w przestrzeni medialnej. 51-krotny Reprezentant kraju ostatecznie dotarł w Łodzi i w czwartek oficjalnie został piłkarzem Widzewa [WIĘCEJ], ale według Tomasza Włodarczyka z meczyki.pl atrakcyjną ofertę zatrudnienia miała mu przedstawić również... Korona.

reklama

Ciekawe, ile jeszcze razy tego lata oba kluby wymieniane będą jednym tchem w kontekście transferu tego samego piłkarza?

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo