Klub na poziomie organizacyjnym to jest topka, bo obecnie mamy jeden z najlepszych momentów organizacyjno-finansowych ŁKS-u od kiedy pamiętam. ŁKS ma możliwości do tego, by zbudować drużynę, która musi walczyć o awans.
Protest piłkarzy Górnika Łęczna przed meczem z Odrą
Do kuriozalnej sceny doszło przed spotkaniem Odra Opole - Górnik Łęczna w ramach 30. kolejki Betclic 1. Ligi. Początkowo na murawę Itaka Areny wyszli sędziowie oraz wyłącznie piłkarze gospodarzy. Dopiero po chwili dołączyli do nich zawodnicy przyjezdnych.
- Mamy informację, że będziemy świadkami protestu piłkarzy Górnika Łęczna, którzy opóźnią wyjście na mecz ze względu na niewywiązywanie się klubu z pewnych zobowiązań. Zawodnicy nie dostają po prostu pieniędzy - wyjaśnili na antenie TVP komentatorzy tego meczu Kamil Kania i Tomasz Łapiński.
"O opóźnieniach w wypłatach dla piłkarzy Górnika pisaliśmy już na początku stycznia br. Mówiono wtedy w mediach o zaległościach sięgających czterech miesięcy. W mediach pisano o możliwym strajku piłkarzy" - czytamy na portalu tubalecznej.pl.
Pomimo problemów finansowych, drużyna trenera Pavola Stano notuje w ostatnim czasie dobre wyniki. Górnik cały czas jest w grze o awans do ekstraklasy, bo do szóstej Polonii Warszawa traci tylko trzy punkty.
ŁKS przeciwieństwem Górnika Łęczna
Zupełnie inna sytuacja panuje w ŁKS-ie. Na sprawy finansowe i organizacyjnie piłkarze z al. Unii absolutnie nie mogą narzekać.
- Klub na poziomie organizacyjnym to jest topka, bo obecnie mamy jeden z najlepszych momentów organizacyjno-finansowych ŁKS-u od kiedy pamiętam. ŁKS ma możliwości do tego, by zbudować drużynę, która musi walczyć o awans - mówił niedawno na kanale Meczyki Adam Marciniak.
Niestety awansu w tym sezonie na pewno nie będzie, bo chociaż klub ma się dobrze, to drużyna zawiodła na całej linii. W 30 meczach zdobyła 38 punktów (o 11 mniej od Górnika Łęczna) i zajmuje 11. miejsce w tabeli.
Plamy danej w ostatnich miesiącach nie zmazało weekendowe zwycięstwo ze Stalą Stalowa Wola, nie zmażą nawet ewentualne wygrane do końca trwających rozgrywek. Wygląda na to, że kibice i, co ważniejsze, właściciel ŁKS-u puści ostatnie niepowodzenia w niepamięć dopiero po udanym kolejnym sezonie - zakończonym awansem do ekstraklasy.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.