Mecz pod znakiem błędów sędziowskich
W meczu Arki z Widzewem goli nie zobaczyliśmy, ale tematów do dyskusji po końcowym gwizdku nie zabrakło. Niestety, większość z nich dotyczyła decyzji sędziowskich, które w tym spotkaniu były bardzo dziwne. Prowadzący mecz Damian Sylwestrzak popełniał tego dnia sporo błędów. Poza drobnymi wpadkami, podjął też dwie absurdalne decyzje. Najważniejsza to oczywiście anulowanie rzutu karnego dla Łodzian. Pierwszą decyzję Sylwestrzak podjął dobrą, ale po zapoznaniu się z analizą VAR, zmienił werdykt. Jest to całkowicie niezrozumiałe, bo faul na Krajewskim był ewidentny.
Sylwestrzak nie popisał się też w 59. minucie spotkania. Pokazał wtedy żółtą kartkę Lukasowi Leragerowi za faul, którego nie było. Duńczyk wyciągnął nogę w kierunku rywala, ale ostatecznie nawet go nie dotknął, a piłkarz Arki teatralnie padł na murawę. Dla telewidza to faktycznie wyglądało na faul, jednak sędzia główny powinien lepiej czytać takie sytuacje.
Widzew oczywiście odwołał się od kartki i Komisja Ligi anulowała karę dla Duńczyka.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.