Licencje, czyli sportowy dumping

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Licencje, czyli sportowy dumping - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaProblemy GKS-u Bełchatów pokazują patologię polskiej ligowej piłki. Od lat wiadomo było, że klub balansuje nad przepaścią, jednak PZPN nie zrobił niczego, by temu zapobiec. Na początku mojej pracy jako dziennikarz sportowy, poszedłem na walne zebranie ŁKS-u. Wtedy jeszcze stowarzyszenia, mającego coraz większe kłopoty spowodowane zmianą ustroju w Polsce i upadkiem wielkich łódzkich zakładów.

Problemy GKS-u Bełchatów pokazują patologię polskiej ligowej piłki. Od lat wiadomo było, że klub balansuje nad przepaścią, jednak PZPN nie zrobił niczego, by temu zapobiec.

Na początku mojej pracy jako dziennikarz sportowy, poszedłem na walne zebranie ŁKS-u. Wtedy jeszcze stowarzyszenia, mającego coraz większe kłopoty spowodowane zmianą ustroju w Polsce i upadkiem wielkich łódzkich zakładów. Wielosekcyjny gigant nie radził sobie w nowej rzeczywistości, gdy samemu trzeba było szukać pieniędzy, a nie - jak dotąd - czekać, aż wyznaczą je socjalistyczne władze. Podczas tegoż zebrania trwała dyskusja, jak ratować tak zasłużone dla łódzkiego i polskiego sportu stowarzyszenie. W końcu do mikrofonu podszedł zasłużony działacz i zaapelował do będącego na sali wojewody Waldemara Bohdanowicza o... wyznaczenie zakładów, które będą wspierać klub, tak jak to było przez poprzednie pół wieku.

Przypomniało mi się to zdarzenie, gdy przeczytałem o gigantycznych kłopotach GKS-u Bełchatów. Broń Boże, nie mam zamiaru porównywać obu klubów, bo nie da się przeciwstawić małego auta z limuzyną. Mechanizm jest jednak podobny. Ów znany działacz zachowywał się tak, jak przez ostatnie lata ludzie rządzący bełchatowskim klubem. Przyzwyczajeni, że jak tylko brakowało pieniędzy, otwierała się kasa najpierw kopalni, a później PGE, nie szukali sponsorów albo tylko udawali, że szukali.

Problemy się pogłębiały, aż stały się tak duże, że nawet PGE nie było już w stanie pomóc.

Jakby tego było mało, do sportu wmieszała się polityka, a to nigdy nie kończy się dobrze. Tylko w tym sezonie GKS dostał z PGE ponad 2 mln zł. Jego szefowie wrzucili je do ogniska (drużyna jest w strefie spadkowej), ponoć powiększając jeszcze zadłużenie i doprowadzając do sytuacji, że nawet nawet chcąc pomóc, nie można tego zrobić (wykorzystano limit pomocy de minimis). Czerwona linia, w tym przypadku wcale nie cienka, została przekroczona, a za nią jest już przepaść bez dna. Odwrotu niestety nie ma...

Co to ma wspólnego ze sportowym dumpingiem i licencjami? Wbrew pozorom ma, bo o coraz większych kłopotach GKS-u słychać było od kilku lat. Mimo to spółka przechodziła proces licencyjny i zaciągała kolejne zobowiązania bez pokrycia. Zatrudniała trenerów, piłkarzy, kupowała sprzęt na kredyt, negocjowała kolejne ugody z ZUS-em i skarbówką, powiększając zadłużenie. Nikt w PZPN-ie nie wpadł na pomysł, że zamiast karać ujemnymi punktami, np. narzucić ograniczenie zarobków czy transferów pod groźbą nieprzyznania licencji. Jedyną karą były ujemne punkty na starcie kolejnych rozgrywek...

Dziś w obliczu nieuchronnej upadłości najbardziej ucierpią właśnie piłkarze i trenerzy, czyli ludzie, których związek powinien najbardziej chronić.

Oni znajda się na końcu listy dłużników, a że klub majątku praktycznie nie ma, zaległych pensji prawdopodobnie nigdy nie odzyskają.

Przymykanie oczu przez związek nie ma też nic wspólnego z zasadą fair play. Uczciwe kluby ograniczają wydatki, żeby zmieścić się w budżecie, a inne się nie przejmują, żyjąc na kredyt i powiększając zadłużenie, którego prawdopodobnie nigdy nie spłacą. Takich GKS-ów jest w polskich ligach wiele, a PZPN nie robi niczego, żeby z tym walczyć. Dopuszcza do tego, że zadłużenie wielokrotnie przekracza majątek (od wprowadzenia prawa Bosmana nie wliczają się do niego piłkarze), a na końcu cierpią uczciwi rywale i ci, których federacja powinna najbardziej chronić.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo