ŁKS jedzie po zwycięstwo
ŁKS w sobotę rozegra pierwszy mecz w ramach Betclic 1 Ligi w tym roku. Nastroje przed wyjazdem do Bytomia są dobre, a zespół oczywiście celuje w komplet punktów na boisku wicelidera.
Nastawienie jest bardzo dobre, a do Bytomia jedziemy po zwycięstwo - powiedział Grzegorz Szoka na konferencji poświęconej sobotniemu meczowi z wiceliderem Betclic 1 Ligi - Dużo rzeczy udało nam się przetrenować tej zimy. Nutka niepewności, jak przed każdym meczem w sezonie, się pojawi, ale na ten moment nastawianie jest bardzo dobre - dodał.
ŁKS ma za sobą dobry okres przygotowawczy
Grzegorz Szoka jest zadowolony z okresu przygotowawczego, który ŁKS przepracował głównie w Turcji. Odniósł się m.in. do warunków pogodowych, które na koniec zgrupowania pozostawiały wiele do życzenia.
Jedyną rzeczą, której nie udało się zrealizować był ten ostatni sparing w Turcji, który nie doszedł do skutku z powodu warunków pogodowych i stanu muraw. Szukaliśmy boiska na własną rękę, ale nie udało się. Później okazało się, że może to nawet lepiej, bo Jagiellonia i Raków rozpoczęli swoje mecze kontrolne i ich nie dokończyli. Planowane w ogóle były tylko trzy sparingi, jeden udało się załatwić dodatkowo, więc planowane trzy mecze w Turcji i tak rozegraliśmy - powiedział trener ŁKS-u jeszcze o okresie spędzonym w Kraju Półksiężyca - W weekend rozegraliśmy ostatni sparing w Turcji. Wynik był bardzo dobry, udało się zrealizować dużo rzeczy. Był to rywal, który gra ligę niżej, ale te rzeczy, które były założone, zostały zrealizowane - dodał na temat ostatniego meczu z KKS-em Kalisz.
Nowi zawodnicy nadrabiają zaległości
W ostatnich dniach do ŁKS-u dołączyli nowi zawodnicy, na których trener musiał trochę poczekać. Mowa o Maksymilianie Pingocie i Jacku Pattersonie.
Mają na pewno tydzień lub dwa opóźnienia w przygotowaniach i wejściach do tej drużyny, ale adaptacja przebiega dobrze. Normalnie trenują i mają dodatkowe odprawy, więc myślę, że jeśli nie w ten weekend, to w przyszłych spotkaniach na pewno zobaczymy ich na boisku.
W ostatnim czasie pogoda nie rozpieszczała piłkarzy, którzy trenowali w dużych mrozach. Na szczęście żaden z nich nie rozchorował się przed początkiem ligowych rozgrywek.
Udało się uniknąć chorób i infekcji. Tylko Piotr Głowacki opuścił jeden trening przez jakiś wirus, ale poza tym wszystko jest dobrze, jeśli chodzi o zdrowie - zdradził Grzegorz Szoka.
Trener ŁKS-u odniósł się także do odejścia Michała Mokrzyckiego, mówiąc że to czy drużyna odczuje stratę lidera, okaże się już w trakcie sezonu.
Mamy 22 zawodników i skupiamy się, żeby każdy z nich prezentował jak najwyższy poziom sportowy. Sztab musi być gotowy na odejścia i kontuzje każdego zawodnika, żeby wypełnić tę lukę.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.