ŁKS ma nowego napastnika. Co to oznacza dla tych, którzy już tu byli?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

ŁKS ma nowego napastnika. Co to oznacza dla tych, którzy już tu byli? - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: Mateusz Lewandowski odejdzie z ŁKS-u?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaJeszcze rok temu uchodził za jeden z ciekawszych transferów ŁKS-u. Dziś wszystko wskazuje na to, że napastnik opuści Łódź po zaledwie jednym sezonie, a sprowadzenie nowego piłkarza na jego pozycję może ostatecznie zamknąć mu drogę do gry w biało-czerwono-białych barwach.
reklama

Nowy napastnik ŁKS-u zamyka drogę innemu?

W czwartkowy wieczór ŁKS Łódź zaprezentował nowego napastnika. Został nim Karol Podliński z Pogoni Siedlce. ŁKS wykorzystał szansę na sprowadzenie napastnika, któremu kończył się kontrakt. W tym momencie Łodzianie mają trzech piłkarzy, którzy mogą występować na pozycji numer dziewięć. Pierwszym z nich jest Fabian Piasecki, który w 36 meczach zdobył dla ŁKS-u 14 bramek i chociaż miewał przestoje w trakcie sezonu, to pokazał, że jak najbardziej można na niego liczyć w kluczowych momentach.

Drugim jest Mateusz Lewandowski. Jego przyszłość nie widnieje jednak w biało-czerwono-białych barwach, zwłaszcza po doniesieniach użytkowniak Football Scout na portalu X, który informował o tym, że Lewandowski łączony jest z przenosinami do GKS-u Tychy, co później potwierdził portal Weszło. Napastnik ma zejść więc na trzeci poziom rozgrywkowy, bo po fatalnym sezonie, właśnie w Betclic 2 Lidze rywalizować będzie tyski zespół.

reklama

Jeszcze rok wcześniej o Mateusza Lewandowskiego starał się m.in. Śląsk Wrocław, ale to ŁKS ostatecznie był bardziej konkretny. Lewandowski miał wtedy za sobą bardzo udany sezon na wypożyczeniu w Chrobrym Głogów, dla którego zdobył osiem goli i zanotował trzy asysty w 25 meczach. Miał na koncie nawet hat-tricka w wygranym 3:2 meczu ze Zniczem Pruszków.

Sezon w ŁKS-ie nie był jednak dla niego tak udany. Dla ŁKS-u zdobył co prawda siedem goli i przez chwilę wygrywał nawet rywalizację o miejsce w składzie z Fabianem Piaseckim. Sześć z tych siedmiu trafień zaliczył do 25 września. Wtedy ustrzelił dublet Chrobremu w Pucharze Polski. Później zniknął z listy strzelców na długie miesiące. Kolejny raz do siatki trafił dopiero w osatniej kolejce sezonu zasadniczego Betclic 1 Ligi.

reklama

Jego przygoda w ŁKS-ie skończy się być może tylko na jednym sezonie, mimo że początek miał naprawdę obiecujący. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo