ŁKS miał piłkę meczową na nodze, ale to Chrobry Głogów zagra o ekstraklasę

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

ŁKS miał piłkę meczową na nodze, ale to Chrobry Głogów zagra o ekstraklasę - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: ŁKS Łódź - Chrobry Głogów

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaŁKS Łódź po serii rzutów karnych przegrał z Chrobrym Głogów w półfinale barażów o PKO Ekstraklasę. Piłkę meczową na nodze miał Serhij Krykun, ale trafił tylko w poprzeczkę, a później bohaterem gospodarzy został Dawid Arndt.
reklama

Gwiazda ŁKS-u wraca do składu

Do składu wrócił Andreu Arasa, co było dużym wzmocnieniem przed decydującymi momentami sezonu. Zabrakło natomiast Artura Craciuna, który zszedł z kontuzją w spotkaniu z Górnikiem Łęczna.

Trudna pierwsza połowa dla piłkarzy ŁKS-u

Mecz w pierwszje połowie nie układał się jednak po myśli ŁKS-u Łódź. To Chrobry od samego początku wszedł lepiej w to spotkanie, o czym może świadczyć żółta kartka dla Łukasza Wiecha już po 30 sekundach od pierwszego gwizdka. Przez pierwsze chwile Łodzianie nie byli w stanie oddalić zagrożenia od własnej bramki. Gospodarze raz za razem dośrodkowywali w łódzkie pole karne. Plusem, patrząc z perspektywy ŁKS-u, było tylko to, że Ełkaesiacy nie stracili gola.

Pierwsza i jedyna groźna sytuacja stworzona przez ŁKS miała miejsce dopiero w 36. minucie, gdy Andreu Arasa idealnym podaniem wprowadził w pole karne Gustafa Norlina, ale Szwed z dość ostrego kąta uderzył w Dawida Arndta. W końcówce pierwszej części gry ponownie nacisnął Chrobry, któremu niewiele brakowało, żeby wcisnąć piłkę do bramki. Do przerwy goli w Głogowie jednak nie oglądaliśmy.

reklama

Od początku drugiej połowy oglądaliśmy jednak zupełnie inny ŁKS. Podopieczni Grzegorza Szoki przejęli kontrolę nad spotkaniem i byli zdecydowanie groźniejsi pod bramką Chrobrego. W ciągu kilku minut wywalczyli aż cztery rzuty rożne i ostatni z nich w końcu skończył się golem. Mateusz Wysokiński dośrodkował na bliższy słupek, a tam znakomicie zachował sie Andreu Arasa, który wpakował piłkę do siatki. Błyskawicznie Chrobry mógł odpowiedzieć, ale znakomicie uderzenie z okolicy 11. metra Laskowskiego obronił Łukasz Bomba, a swojego bramkarza doskonale zaasekurował Łukasz Wiech. Później po błędzie Nowakowskiego w dobrej sytaucji znalazł się Fabian Piasecki, ale posłał piłkę obok słupka.

Kolejne minuty to napór Chrobrego Głogów. ŁKS dzielnie się jednak bronił, ale momentami gospodarze zaczynali mieć przygniatającą przewagę. W końcu Łodzianie pękli. Hinokio stracił piłkę na własnej połowie, piłka ponownie trafiła do Laskowskiego, a ten z narożnika pola karnego strzelił nie do obrony. Przepiękne uderzenie gracza gospodarzy, przy którym Łukasz Bomba nie miał najmniejszych szans.

reklama

Rywalizacja musiała przenieść się do dogrywki, bo w regulaminowym czasie gry już nikomu nie udało się umieścić piłki w siatce. W pierwszych 15 minutach obie drużyny stworzyły sobie po jednej dobrej sytuacji. Po stronie gospoarzy akcję wślizgiem zamykał Piotr Janczukowicz, ale były Ełkaesiak nie sięgnął piłki. Ze strony ŁKS-u bohaterm mógł zostać Mateusz Lewandowski, ale po podaniu od Krykuna on także nie zdołał sięgnąć piłki na tyle, żeby czysto uderzyć.

Po zmianie stron, w 110 minucie kapitalnie pofrunął Łukasz Bomba i wyjął z okienka bramki piłkę, wydawałoby się, nie do wyjęcia. To były ciężkie chwile dla ŁKS-u, który też próbował szczęścia z przodu, ale ponownie nikomu nie udało się złamać defensywy przeciwnika.

Losy awansu do finału rozstrzygały się w serii rzutów karnych. Już pierwszą jedenastkę obronił Łukasz Bomba, co postawiło ŁKS w lepszej sytuacji. Później nikt nie chciał się pomylić. Do jedenastki, która mogła dać ŁKS-owi awans podszedł Serhij Krykun, ale... trafił w poprzeczkę. Później Bomba miał na ręce strzał Lisa, ale piłka przełamała mu dłoń i wpadła do siatki. Pod dużą presją stanął Maciej Wojciechowski, ale nie zdołał pokonać Dawida Arndta. To Chrobry Głogów zameldował się w finale baraży.

reklama

Chrobry Głogów 1:1 (5:4 k.) ŁKS Łódź
0:1 - Andreu Arasa 61'
1:1 - Kacper Laskowski 77'

Chrobry: Arndt - Kozajda, Grić, Mazur, Lis - Bonecki (Lewkot 77'), Mandrysz (Bartolewski 115'), Kelechuwku (Bąk 77'), Bartlewicz (Nowakowski 57'), Laskowski (Ozimek 91') - Strózik (Janczukowicz 98')

ŁKS: Bomba - Rudol, Wiech (Pingot 78'), Fałowski - Löffelsend (Krykun 71'), Terlecki, Wysokiński (Szczygieł 106'), Hinokio, Norlin (Ernst 94') - Arasa (Lewandowski 71'), Piasecki (Wojciechowski 90+1')

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo