ŁKS nie utrzymał prowadzenia. Remis z Wisłą Kraków na koniec roku

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

ŁKS nie utrzymał prowadzenia. Remis z Wisłą Kraków na koniec roku - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaW ostatnim meczu 2025 roku piłkarze ŁKS-u Łódź zremisowali z Wisłą Kraków. Podopieczni Grzegorza Szoki spisali się nieźle, biorąc pod uwagę, że mierzyli się z najlepszą drużyną tego sezonu. Mogą jednak czuć pewien niedosyt, bo okazje do strzelenia więcej, niż jednej bramki, były. Hit na koniec 2025 roku ŁKS Łódź przystępował do spotkania z Wisłą z odległej 12. pozycji w Betclic 1 Lidze.

W ostatnim meczu 2025 roku piłkarze ŁKS-u Łódź zremisowali z Wisłą Kraków. Podopieczni Grzegorza Szoki spisali się nieźle, biorąc pod uwagę, że mierzyli się z najlepszą drużyną tego sezonu. Mogą jednak czuć pewien niedosyt, bo okazje do strzelenia więcej, niż jednej bramki, były.

Hit na koniec 2025 roku

ŁKS Łódź przystępował do spotkania z Wisłą z odległej 12. pozycji w Betclic 1 Lidze. Wisła to oczywiście lider i zespół, który po rundzie jesiennej jedną nogą już jest w PKO Ekstraklasie. Poprzednie spotkanie tych drużyn przy Reymonta zakończyło się wygraną Białej Gwiazdy aż 5:0. ŁKS ma więc coś do udowodnienia swoim przeciwnikom.

Ostatnie spotkanie w 2025 roku było jednocześnie pierwszym meczem na Stadionie Króla, w którym ŁKS Łódź poprowadził Grzegorz Szoka. Były trener Znicza zastąpił Szymona Grabowskiego dokładnie 11 listopada.

Sprawiedliwy remis na Stadionie Króla

Faworytem tego meczu była Wisła Kraków, ale to spotkanie zaczęło się rewelacyjnie dla gospodarzy. Już w 3. minucie Kōki Hinokio, który został przywrócony do składu meczowego pierwszej drużyny przez Grzegorza Szokę, wpadł w pole karne Wisły, gdzie został sfaulowany. Arbiter Gryckiewicz wskazał na 11. metr. Na boisku nie było rzecz jasna Fabiana Piaseckiego, który doznał kontuzji w poprzedniej kolejce, więc do piłki podszedł Artur Craciun. Mołdawianin nie raz już udowodnił, że potrafi świetnie wykonywać rzuty karne. W tym sezonie trafił już w starciu ze Śląskiem Wrocław. Teraz również się nie pomylił i bardzo pewnie pokonał Letkiewicza.

W kolejnych minutach to Wisła Kraków trzymała częściej piłkę w swoim posiadaniu, ale najlepszą okazję miał ŁKS Łódź. W 31. minucie Jasper Löffelsend, która ma już pięć asyst w tym sezonie, powinien zapisać na swoim koncie kolejną. Niemiec idealnie dośrodkował na głowę zupełnie niepilnowanego Mateusza Lewandowskiego, ale napastnik ŁKS-u w stuprocentowej sytuacji źle trafił w piłkę, a ta nie poleciała nawet światło bramki.

Wisła Kraków odpowiedziała w doliczonym czasie gry do pierwszej połowy bardzo groźnym uderzeniem Bozicia z rzutu wolnego. Faulował Michał Mokrzycki, ale wcześniej zawalił Mateusz Kupczak, który niedokładnie podawał na własnej połowie. Na szczęście dla ŁKS-u piłka po strzale gracza Wisły nieznacznie poszybowała nad poprzeczką.

Po zmianie stron ŁKS cofnął się do obrony, a Wisła stawała się coraz groźniejsza. Goście coraz częściej znajdowali sobie miejsce do strzału w polu karnym ŁKS-u i w końcu się to gospodarzach zemściło. Biedrzycki zgrał piłkę po wrzutce Duarte do Łasickiego, a ten głową zaskoczył Jakubowskiego.

Trener Szoka zareagował od razu po stracie bramki wpuszczając na boisko Miłosza Szczepańskiego i Andreu Arasę. Z niezłej strony pokazywał się po wejściu zwłaszcza ten pierwszy, a ŁKS znów wyszedł odważniej do Wisły. Łodzianie bardzo szybko mogli odzyskać prowadzenie, ale oglądaliśmy niemal bliźniaczą sytuację z pierwszej połowy. Tym razem to Piotr Głowacki dograł idealną piłkę na głowę Hinokio, ale Japończyk skiksował tak, jak Lewandowski przed przerwą.

Gra ŁKS-u już do końca spotkania mogła się podobać. Widać było, że ełkaesiacy nie są zadowoleni z remisu i chcą strzelić zwycięską bramkę. Nie stwarzali sobie jednak dogodnych sytuacji strzeleckich. Ostatecznie ŁKS i Wisła podzieliły się punktami.

ŁKS Łódź 1:1 Wisła Kraków
1:0 - Artur Craciun 4' (k.)
1:1 - Igor Łasicki 64'

ŁKS: Jakubowski - Löffelsend (Krykun 75'), Craciun, Rudol, Głowacki (Norlin 75') - Wysokiński, Kupczak, Mokrzycki (Ernst 85'), Hinokio, Toma (Arasa 64') - Lewandowski (Szczepański 65')

Wisła: Letkiewicz - Giger, Biedrzycki, Grujcić (Łasicki 46'), Lelieveld - Duda (Nikaj 84'), Igbekeme, Duarte, Erltlhaler, Bozić (Kuziemka 66') - Rodado

CZYTAJ TAKŻE: Targi, wystawy i stand-upy? Sport Arena ma być dla sportu

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo