ŁKS pokazał charakter. Trener dumny z postawy zawodników

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

ŁKS pokazał charakter. Trener dumny z postawy zawodników - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: Grzegorz Szoka, trener ŁKS-u

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaŁKS bardzo dobrze zainaugurował ligowe granie w 2026 roku. Po bardzo emocjonującym spotkaniu wygrał na wyjeździe z wiceliderem, chociaż przegrywał już różnicą dwóch bramek.
reklama

ŁKS wyszarpał zwycięstwo z wiceliderem

Świadkami fenomenalnego spotkania byliśmy na początek zmagań ligowych w tym roku. ŁKS wygrał z Polonią Bytom, mimo że przegrywał już 0:2 w drugiej połowie. Trener Szoka był bardzo zadowolony z postawy drużyny, która nie załamała się po stracie drugiego gola.

Ten mecz to bardzo duży rollercoaster. Moim zawodnikom należą się ogromne gratulacje, że przy wyniku 0:2 potrafili wrócić do meczu. Bardzo dużą rolę odegrali tutaj zawodnicy rezerwowi, bo dali dużo dobrej energii. Dzisiaj było widać, że jesteśmy lepszym zespołem w każdym elemencie gry po tym okresie przygotowawczym. Niestety wróciły na chwilę stare koszmary, bo straciliśmy bramkę z rzutu rożnego, co nam podcięło trochę skrzydła, ale wróciliśmy i druga część pierwszej połowy była już w naszym wykonaniu bardzo dobra. Narzucaliśmy warunki gry i stwarzaliśmy sytuacje, ale niestety nie udało nam się zdobyć bramki. Wyszliśmy na drugą połowę dobrze nastawiani, ale w, wydawałoby się niegroźnej sytuacji, tracimy drugą bramkę. My pokazaliśmy jednak charakter, energię i wsparcie. Mam nadzieję, że to będzie dla tej drużyny ważny moment, dzięki któremy w każdym meczu będzie walczyć o zwycięstwo i nie tracić wiary - powiedział Grzegorz Szoka.

reklama

ŁKS już przed przerwą powinien prowadzić, bo stworzył sobie sporo dogodnych sytuacji. Piłka nie chciała jednak wpaść do bramki. Tuż po zmianie stron pech osiągnął punkt kulminacyjny, gdy Mateusz Kupczak za słabo odgrywał do Aleksandra Bobka, co wykorzystał Oliwier Kwiatkowski z Polonii Bytom. Później zaczęło się jednak show ŁKS-u, który w ciągu 13 minut zdobył trzy bramki i wygrał.

Rozmawialiśmy w szatni, że zawsze coś się może wydarzyć i chcemy być gotowi na każdy scenariusz, ale piłka nożna to często gra przypadków i jedyne, co możemy wtedy kontrolować, to swoje nastawianie i reakcję. Mój zespół pokazał, że się nie załamał i ta reakcja była dobra. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo