ŁKS rozpoczyna przygotowania pod wodzą Grzegorza Szoki
11. miejsce po 19. kolejkach w Betclic 1 Lidze to wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań kibiców, piłkarzy i sztabu ŁKS-u Łódź. Drużyna miała walczyć o awans do PKO Ekstraklasy i przed startem rundy wiosennej cały czas jest to jeszcze możliwe. Drużyna potrzebowała jednak zmian. Tak uznali działaczce klubu z Al. Unii Lubelskiej, dlatego 11 listopada Szymona Grabowskiego w roli pierwszego trenera zastąpił Grzegorz Szoka.
Poprowadził on ŁKS w trzech meczach w 2025 roku, w których zdobył pięć punktów. Ełkaesiacy wygrali z Górnikiem Łęczna i zremisowali ze Zniczem Pruszków i Wisłą Kraków. W tych spotkaniach dla nowego szkoleniowca biało-czerwono-białych liczył się przede wszystkim wynik. Na pracę nad stylem gry czas miał nadejść w trakcie zimowej przerwy i właśnie nadszedł.
Co z transferami w ŁKS-ie?
Wciąż w ŁKS-ie panuje cisza, jeśli chodzi o ruchy transferowe. W grudniu dyrektor sportowy oraz trener mówili o wzmocnieniach dwóch pozycji. Chodziło o defensywnego pomocnika i środkowego obrońcę. Dlatego w mediach mówiło się przez chwilę o Michale Kapucie z Radomiaka.
Kolejnym zawodnikiem, który jest łączony z przenosinami do Łodzi, jest Hide Vitalucci z Arki Gdynia. Urodzony w Rzymie zawodnik nie pojawił się na pierwszych zajęciach ekipy z Trójmiasta, co tylko podsyciło plotki. Portal trojmiasto.pl podawał nawet, że piłkarz finalizuje już swój transfer do ŁKS-u, który miałby odbyć się w ramach wypożyczenia.
6 grudnia przekonamy się, kto pojawi się na pierwszych zajęciach u Grzegorza Szoki. Dyrektor sportowy ŁKS-u zdradził, że oprócz transferów do klubu, być może będą też te wychodzące.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.