ŁKS z najlepszym zapleczem w kraju? Poczynania rezerw ekstraklasowych klubów
Opublikowano: Aktualizacja:
Autor: Piotr Grymm

Wiele osób zwraca uwagę na świetną postawę drugiej drużyny Łódzkiego Klubu Sportowego, która plasuje się w czołówce 2. ligi. Na ten moment żaden klub nie może pochwalić się tak silnym zapleczem dla pierwszej drużyny, co właśnie biało-czerwono-biali. Jak zatem radzą sobie rezerwy innych ekstraklasowych klubów?
Rezerwy ŁKS-u czołową drużyną 2. ligi
O ile do gry pierwszej drużyny ŁKS-u można mieć mnóstwo zastrzeżeń, to ich rezerwy wyglądają bardzo dobrze
Co prawda kontrakty zawodników są mniejsze, ale utrzymanie drugiej drużyny, która gra na szczeblu centralnym kosztuje ŁKS około 3 milionów złotych rocznie.
- To bardzo ważne dla pierwszej drużyny i rozwoju młodzieży, że będą mogli rywalizować w drugiej lidze. Zawodnicy, którzy będą do nas schodzić z zespołu trenera Kazimierza Moskala [teraz już Piotra Stokowca – przy. red.), trafią na całkiem niezły poziom. To rozgrywki centralne i weryfikacja dla każdego – powiedział ówczesny trener ŁKS-u II Łódź, Marcin Matysiak w wywiadzie dla Łączy Nas Piłka.
Ełkaesiacy z całą pewnością mają na ten moment najlepsze zaplecze do ogrywania młodych graczy w całym kraju. Nie bez powodu Piotr Stokowiec chcąc ratować byt pierwszego zespołu w Ekstraklasie zwrócił swoje oczy w kierunku właśnie rezerw. W ostatnim czasie klub z al. Unii Lubelskiej 2 w Łodzi poinformował, że z pierwszą drużyną trenować zaczęły wiodące postacie drugoligowca. Mowa tutaj o dobrze znanym kibicom Oskarze Koprowskim i Mateuszu Bąkowiczu, ale trener Stokowiec zdecydował się także uważniej przyglądać się Andrzejowi Młynarczykowi i Jędrzejowi Zającowi.
Na tym samym szczeblu rozgrywek rywalizują jeszcze rezerwy dwóch innych ekstraklasowych klubów. Chodzi tutaj o Lecha Poznań i Zagłębie Lubin. Obie ekipy radzą sobie nieco gorzej od ŁKS-u, bowiem zarówno Lech, jak i Zagłębie plasują się tuż nad strefą spadkową. Lubinianie są na 13. miejscu, a poznaniacy na 14. lokacie. Przypomnijmy, że do 3. ligi spadają cztery zespoły (miejsca 15-18). Różnice punktowe są jednak niewielkie. Lech i Zagłębie uzbierały po 19 punktów w 16 meczach, a do piątego ŁKS-u tracą sześć oczek. Oznacza to, że będący tak wysoko ŁKS nie może czuć się bezpieczny. Nie wydaje się jednak, żeby na ten moment łodzianie mieli walczyć o utrzymanie. Co ciekawe, to ełkaesiacy grali już zarówno z Lechem, jak i Zagłębiem i oba te mecze wygrali. Z Lechem 3:0, a z Zagłębiem 2:1.
Zainteresował Cię ten tekst?
Zaloguj się i czytaj dalej
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE