26-latek zagrał dla Widzewa w 46 ligowych meczach i zdobył jednego gola. Do łódzkiego klubu trafił z Cypru. Występował głównie w środku obrony albo na lewej stronie, na którą przesunął go trener Daniel Myśliwiec. Luis da Silva popełniał sporo błędów, ale był lubiany, bo na boisku bardzo się starał, a poza nim był zawsze uśmiechnięty. Szybko też, w przeciwieństwie do swojego rodaka Fabio Nunesa, uczył się języka polskiego. Przyda się, bo Portugalczyk został właśnie zawodnikiem GKS-u Tychy. Podpisał kontrakt do czerwca 2028 roku.
Po zakończeniu ostatniego sezonu w Widzewie zdecydowali, że nie zaproponują piłkarzowi nowej umowy i ten wrócił na Cypr. Został piłkarzem Anorthossisu. Jesienią zagrał tam jednak tylko w czterech meczach.
Po jesieni GKS Tychy zajmuje 16. miejsce w Betclic 1. Lidze, będzie więc wiosną walczyć o utrzymanie. Zespół prowadzi Łukasz Piszczek.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.