Łukasz Masłowski nie wyklucza powrotu do Widzewa. „Nigdy nie mów nigdy”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Łukasz Masłowski nie wyklucza powrotu do Widzewa. „Nigdy nie mów nigdy” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaŁukasz Masłowski gościem pokoju na Twitterze W niedzielny wieczór Łukasz Masłowski był gościem twitterowego pokoju zorganizowanego przez kibiców Widzewa. Wirtualne spotkanie było w głównej mierze poświęcone wygranemu spotkaniu łódzkiego klubu z Jagiellonią Białystok,  a gościem specjalnym była osoba łącząca oba kluby, czyli Łukasz Masłowski. Podczas spotkania kibice zadawali pytania Masłowskiemu, a jedno z nich dotyczyło wspomnianej wcześniej krótkiej przygody Łukasza Masłowskiego w roli dyrektora sportowego Widzewa. Przypomnijmy, że oficjalnie Masłowski pracował w Widzewie przez 2 miesiące, chociaż wspierał klub już wcześniej. Były piłkarz Widzewa miał być odpowiedzialny za budowę zespołu Widzewa w sezonie 2019/2020. Po istnym trzęsieniu ziemi stracił jednak pracę. - Było mi po ludzku przykro, dlatego że nie pozwolono nam popracować dłużej.

Łukasz Masłowski gościem pokoju na Twitterze

W niedzielny wieczór Łukasz Masłowski był gościem twitterowego pokoju zorganizowanego przez kibiców Widzewa. Wirtualne spotkanie było w głównej mierze poświęcone wygranemu spotkaniu łódzkiego klubu z Jagiellonią Białystok,  a gościem specjalnym była osoba łącząca oba kluby, czyli Łukasz Masłowski.

Podczas spotkania kibice zadawali pytania Masłowskiemu, a jedno z nich dotyczyło wspomnianej wcześniej krótkiej przygody Łukasza Masłowskiego w roli dyrektora sportowego Widzewa.

Przypomnijmy, że oficjalnie Masłowski pracował w Widzewie przez 2 miesiące, chociaż wspierał klub już wcześniej. Były piłkarz Widzewa miał być odpowiedzialny za budowę zespołu Widzewa w sezonie 2019/2020. Po istnym trzęsieniu ziemi stracił jednak pracę.

- Było mi po ludzku przykro, dlatego że nie pozwolono nam popracować dłużej. Uważam, że dyrektora sportowego można rozliczać z pracy przynajmniej po roku, a nawet po dłuższym czasie. Jedno jest pewne – podejmując wtedy każdą decyzję, kierowałem się dobrem klubu i tym, by to Widzew miał jak najlepiej – powiedział na Twitterze Masłowski.

I dodał: - Błędów nie popełnia ten, co nic nie robi. Z perspektywy czasu pewnie można było coś zrobić inaczej. Po rozstaniu było mi po prostu przykro. Nie mam żalu, bo to jest wkalkulowane w tę branżę. Jesteśmy rozliczani za wyniki sportowe, a wtedy tego wyniku sportowego nie było zadowalającego. Wydaje mi się jednak, że nie miałem tak ogromnego wpływu, by odpieczętować swój pobyt i swoją pracę tam w tak krótkim czasie.

CZYTAJ TAKŻE >>> Ekstraklasa tęskniła? Widzew przyciąga!

Masłowski nie wyklucza powrotu do Widzewa

Chociaż praca Masłowskiego w roli dyrektora sportowego Widzewa została zakończona w niezbyt przyjemnych okolicznościach, to sam zainteresowany podkreśla, że nie jest rozżalony tą sytuacją. Przyznał także, że Widzew to jeden z tych klubów, których propozycję by poważnie rozważył.

- Nigdy nie mów nigdy. Różnie się mogą losy potoczyć. Jeśli kiedyś dostałbym ofertę pracy w Widzewie, to na pewno zawsze się zastanowię nad tym, czy to dobre rozwiązanie i czy jest sens wracać – powiedział Łukasz Masłowski.

Póki co Masłowski będzie się skupiał na pracy w Jagiellonii Białystok, z którą związał się w marcu 2022 roku.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo