Masłowski zamyka rozdział. Czy Widzew faktycznie będzie czekać?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Masłowski zamyka rozdział. Czy Widzew faktycznie będzie czekać? - Zdjęcie główne
Autor: widzew.com

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna30 czerwca to oficjalnie ostatni dzień pracy Łukasza Masłowskiego dla Jagielloni. Za półtora miesiąca dyrektor sportowy Dumy Podlasia rozpocznie nową misję. Czy potrwa dłużej niż czteroletnia przygoda w Białymstoku?
reklama

Widzewiak napisał historię Jagielloni

Łukasz Masłowski do Jagielloni trafił 1 marca 2022 roku i był współodpowiedzialny za najlepszy okres w historii klubu. To z nim jako dyrektorem sportowym ekipa z Podlasia sięgnęła po swój pierwszy tytuł mistrza Polski. To on odważył się powierzyć pierwszą drużynę Adrianowi Siemieńcowi, wcześniej przede wszystkim asystentowi trenerów, a tuż przed objęciem "jedynki" samodzielnym szkoleniowcem rezerw "Jagi".

Siemieniec odwdzięczył się zaufaniem, współtworząc z Masłowskim drużynę, która nie tylko na stałe wdarła się do ligowej czołówki, ale też w pewnym momencie całą ją wyprzedziła, ale też błysnęła na arenie międzynarodowej. Białostoczanie w sezonie 2024/2025 dotarli do ćwierćfinału Ligi Konferencji UEFA, dając Polsce mnóstwo rankingowych punktów i przyczyniając się do tego, że przed nowym sezonem aż dwie polskie drużyny wystąpią w kwalifikacjach Ligi Mistrzów.

reklama

Pod każdym z tych sukcesów, choć z tylnego dyrektorskiego fotela, Masłowski może się dumnie podpisać. Jego praca to jednak oczywiście przede wszystkim transfery, a na tym polu w Polsce chyba nie ma sobie dzisiaj równych. Znakomicie radzi sobie z pozyskiwaniem potencjalnych talentów, a nawet bardziej wykorzystywaniem okazji transferowych, czyli ściąganiem piłkarzy, którzy mają potecjał, ale potrzebują zaufania i dobrego środowiska do odbudowy, a na takie piłkarze pokroju Afimico Pululu mogli liczyć właśnie w Białymstoku. Ale Masłowski to nie tylko mistrz taniego kupowania, ale też specjalista od drogiej sprzedaży, co potwierdza nie tylko transfer OSkara Pietuszewskiego do FC Porto za 8 milionów euro czy planowany transfer Bartosza Mazurka do Red Bull Salzburg.

Teraz Widzew! To znaczy zaraz...

reklama

Teraz z tych umiejętności i jeszcze większego doświadczenia korzystać będzie ktoś inny. 

- Decyzja o odejściu nie była łatwą decyzją. Powiedziałbym nawet, że najtrudniejszą w mojej karierze zawodowej. Już kilka miesięcy temu poinformowałem właścicieli i zarząd, że po sezonie moja przygoda z klubem się zakończy. Teraz czas na wypoczynek, a później, jak już sami wiecie, na nowe wyzwania zawodowe. Czas spędzony tutaj to czas, w którym na własnej skórze poczułem, czym jest podlaska serdeczność i wdzięczność żółto-czerwonej społeczności. Nie opuszczam tylko klubu, ale zostawiam swoją codzienność. To coś, co tylko ja jestem w stanie zrozumieć - powiedział w pożegnalnym materiale wideo opublikowanym w mediach społecznościowych klubu Masłowski.

Jego kolejnym pracodawcą, o czym spekulowano już od dawna, a wiadomo na pewno od kilku dni, będzie Widzew Łódź. Masłowski zostanie dyrektorem pionu sportowego klubu z Al. Piłsudskiego, do którego wraca po 7 latach. Poprzedni pobyt, w roli dyrektora sportowego, nie był udany i skończył się zdecydowanie za wcześnie. Teraz ma być zupełnie inaczej, bo Masłowski jest już czwartym szefem pionu sportowego Widzewa na przestrzeni ostatniego półtora roku. Ale ponoć w końcu tym właściwym, długo wyczekiwanym i najbardziej pasującym do układanki właściciela klubu Roberta Dobrzyckiego.

reklama

Pracę Łukasz Masłowski oficjalnie rozpocznie 10 sierpnia, choć trudno zakładać, że nie bierze udziału w kolejnych działaniach transferowych Widzewa, zwłaszcza że już za niespełna 4 tygodnie rusza PKO BP Ekstraklasa, a Widzew dokonał dotychczas zaledwie jednego transferu przychodzącego. Poza tym klub jest obecnie uwikłany w transfery takich zawodników jak Bartłomiej Wdowik czy Afimico Pululu, czyli dobrych jego znajomych z Jagielloni...

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo