Najbardziej polski zespół na drodze Widzewa?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Najbardziej polski zespół na drodze Widzewa? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaJuż w najbliższą sobotę, 18 listopada na stadionie przy Al. Piłsudskiego 138 w Łodzi Widzew podejmie Ruch w meczu przyjaźni. Na drodze czerwono-biało-czerwonych stanie najbardziej polski zespół w całej PKO Ekstraklasie. Ruch stawia na Polaków W ten weekend trwa przerwa na mecze reprezentacji Polski. Ligowego grania w PKO Ekstraklasie nie powinniśmy więc uświadczyć.

Już w najbliższą sobotę, 18 listopada na stadionie przy Al. Piłsudskiego 138 w Łodzi Widzew podejmie Ruch w meczu przyjaźni. Na drodze czerwono-biało-czerwonych stanie najbardziej polski zespół w całej PKO Ekstraklasie.

Ruch stawia na Polaków

W ten weekend trwa przerwa na mecze reprezentacji Polski. Ligowego grania w PKO Ekstraklasie nie powinniśmy więc uświadczyć. Nie powinniśmy, ale uświadczymy. 18 listopada zostanie rozegrany bowiem zaległy mecz przyjaźni pomiędzy Widzewem, a Ruchem Chorzów.

Na drodze czterokrotnych mistrzów Polski stanie beniaminek ligi i najbardziej polska drużyna ze wszystkich. W kadrze Ruchu Chorzów znajduje się jedynie dwóch obcokrajowców. Są nimi Jan Sedlák i Tomás Martins Podstawski. Obaj dołączyli do "niebieskich" w tym roku. Czech zrobił to w lutym, a Portugalczyk polskiego pochodzenia przyszedł do Ruchu już w trakcie trwającego obecnie sezonu, bo 18 września.

"Zagraniczny" Widzew

Zdecydowana większość piłkarzy zza granicy jest w Widzewie. Daniel Myśliwiec ma w swojej talii aż 12 obcokrajowców. Nie wszystkich zobaczymy jednak na boisku w sobotnim starciu. Nie zagrają na pewno Henrich Ravas i Andrejs Ciganiks, którzy są kluczowi w ostatnim czasie dla czterokrotnych mistrzów kraju. Nie wystąpią z powodu udziału w zgrupowaniach swoich reprezentacji narodowych (Ravas - Słowacji, Ciganiks - Łotwa). Łotysz jednak i tak by w sobotę nie zagrał, nawet gdyby nie udał się na mecze międzynarodowe. Ciganiks musi pauzować bowiem za nadmiar żółtych kartek. Podobnie jak Mato Miloš. Udziału w meczu przyjaźni nie weźmie też na pewno Sebastian Kerk, który leczy kontuzje.

Niepewny jest występ Juana Ibizy. Hiszpan Był kontuzjowany od czasu spotkania w Częstochowie z Rakowem, wrócił na mecz z Zagłębiem Lubin, ale zagrał tylko 45 minut. W przerwie został zmieniony z powodu urazu, ale po badaniach USG dostał zgodę na treningi. Sprawa nie jest jeszcze przesądzona, ale jest szansa na udział Juana Fernándeza Blanco w meczu przeciwko Ruchowi Chorzów.

Pozostali obcokrajowcy będą gotowi na mecz przyjaźni. Oprócz wspomnianych Ravasa, Ciganiksa, Kerka, Miloša i Ibizy, w składzie Widzewa jest ich jeszcze siedmiu (Hanousek, Shehu, Nunes, Álvarez, Sánchez, Rondić i Silva).

CZYTAJ TAKŻE: Sporo obcokrajowców w Widzewie i ŁKS-ie. Jak to wygląda w innych klubach?

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo