Są powody do optymizmu w ŁKS-ie
W sobotę, 7 lutego ŁKS Łódź rozegra pierwszy mecz ligowy w 2026 roku. Zawodnicy dobrze przepracowali okres przygotowawczy i mają nadzieję, że owoce tego kibice będą mogli obejrzeć już w najbliższym spotkaniu.
Okres przygotowawczy przebiegł bardzo sprawnie. Mieliśmy w Turcji naprawdę dobre warunki i myślę, że wszystko, co miał zaplanowane sztab, to udało nam się przepracować. Weryfikacja nastąpi w meczu z Polonią - powiedział Fabian Piasecki - Wyniki sparingów na pewno były zadowalające. Cieszy również realizowanie założeń w mniejszym lub większym stopniu. Ostatni sparing pokazał nam, w którym momencie jesteśmy i można być optymistami przed ligą, ale najważniejszy sprawdzian jest w sobotę - dodał.
Przypomnijmy, że ŁKS wygrał trzy z czterech meczów kontrolnych, które rozegrał zimą, tracąc w nich tylko jedną bramkę. Jedyny sparing, którego nie wygrał to bezbramkowy remis z PAKSI FC - przedstawicielem węgierskiej ekstraklasy.
Grzegorz Szoka wciąż nie przegrał
Trener Szoka nadal nie przegrał zatem jako trener ŁKS-u, nawet w meczach nieoficjalnych. Jesienią ŁKS pod jego wodzą wygrał z Górnikiem Łęczna i dwukrotnie zremisował. Najpierw ze Zniczem, później z liderem - Wisłą Kraków.
Jesienią trener nie miał dużego pola manewru, bo tak naprawdę nas nie znał. Wprowadził swoje założenia i nie przegraliśmy żadnego meczu pod wodzą trenera Szoki, nieźle punktując. Wiadomo, że chcielibyśmy jeszcze lepiej, ale nie było na to czasu. Teraz dobrze przepracowaliśmy ten okres, trener poznał nas, my jego i zobaczymy jak to będzie funkcjonować w meczach o punkty - mówił Piasecki.
Wicelider pierwszym rywalem ŁKS-u
Teraz przed ŁKS-em pierwszy mecz o punkty w 2026 roku. W Bytomiu sprawdzi się z wiceliderem Betclic 1 Ligi, który od niedawna prowadzony jest przez byłego trenera Widzewa - Patryka Czubaka.
Poznaliśmy słabe i mocne strony Polonii, wiemy na czym skupia się ich gra, która myślę, że po zamianie trenera na przestrzeni tych kilku tygodni za mocno się nie zmieni, więc spodziewam się podobnego meczu, do tego, który rozgrywaliśmy w Łodzi. Mamy na to swój plan i będziemy chcieli zaskoczyć. Tabela jest spłaszczona. Do strefy barażowej tracimy cztery punkty, więc wystarczą dwa mecze i możemy znowu mieć wszystko w swoich rękach. Na raziem musimy skupić się jednak na pierwszy meczu i zapunktować - mówił napastnik ŁKS-u.
Napastnik ŁKS-u w pełni gotowy do gry
Fabian Piasecki miał ciężką końcówkę poprzedniego roku, bo w końcówce rundy jesiennej doznał kontuzji, która wykluczyła go z gry do końca roku. W okresie przygotowawczym dopiero wracał do pełni sprawności, ale w końcu ją osiągnął.
Jesienią nie zagrałem w dwóch ostatnich meczach ligowych. Okres przygotowawczy też nie był przepracowany przeze mnie na 100%, bo wracałem powoli do rytmu treningowego i meczowego. Po powrocie z Turcji nie odczuwałem już żadnych dolegliwości związanych z tamtą kontuzją i jestem już w pełni gotowy do gry. Mam nadzieję, że zacznę drugą rundę tak jak pierwszą.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.