Napastnik Widzewa: Nie ma strachu przed Pogonią

Opublikowano:
Autor:

Napastnik Widzewa: Nie ma strachu przed Pogonią - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaBartłomiej Pawłowski to jeden z najbardziej doświadczonych w PKO Ekstraklasie. Wystarczy wspomnieć, że grał w niej dla Widzewa, Jagiellonii Białystok, Lechii Gdańsk, Zawiszy Bydgoszcz, Zagłębia Lubin i Śląska Wrocław. Zimą Pawłowski „zszedł” do Fortuna 1. Ligi i pomógł Widzewowi wrócić do elity.

Bartłomiej Pawłowski to jeden z najbardziej doświadczonych w PKO Ekstraklasie. Wystarczy wspomnieć, że grał w niej dla Widzewa, Jagiellonii Białystok, Lechii Gdańsk, Zawiszy Bydgoszcz, Zagłębia Lubin i Śląska Wrocław. Zimą Pawłowski „zszedł” do Fortuna 1. Ligi i pomógł Widzewowi wrócić do elity. - Zasłużyliśmy na ten awans - mówi Pawłowski. - Kilku doświadczonych zawodników odeszło, ale większość z jedenastki zostało. Nie dopatrywałbym się więc u nas rewolucji, a ewolucji. Są też wzmocnienia. piłkarze, którzy są głodni rozwoju swojej kariery. Przyjęliśmy ich gorąco. Był chrzest, było wesoło. Każdy w pracy jest uśmiechnięty. Pozostaje teraz aspekt sportowy, jak pokażemy się na boisku.

Podczas konferencji przed niedzielnym meczem z Pogonią Szczecin Pawłowski dużo mówił o nowych kolegach. - Relacje kształtuje się w dużym stopniu przed pryzmat tego, jak kto prezentuje się na boisku - powiedział, a pytany o komunikację - do drużyny dołączyli m.in. Albańczyk i Bułgar - odpowiedział: - Dzięki sztabowi mamy opanowany zasób podstawowych słów na boisku. Ale ogólnie nie ma problemu z porozumiewaniem się też w szatni, bo każdy mówi w jakimś stopniu posługuje się angielskim - wyjaśnił.

Widzew ma grać do przodu

Oczywiście były też pytania o siłę Widzewa i najbliższego rywala, który reprezentuje Polskę w Europie. - W poprzednim sezonie Pogoń bardzo długo liczyła się w walce o mistrzostwo. Pierwszy mecz w pucharze wygrali wysoko. Drugi przegrali. Nie wiem, czy to potknięcie, czy jakaś destabilizacja na początku. Ale ja przed nimi nie widzę wielkiego strachu. Obojętnie, czy gramy z Pogonią, czy innym rywalem, musimy skupić się na swojej formie. W poprzednich rozgrywkach wyglądaliśmy dobrze i bardzo dobrze. Wywalczyliśmy bezpośredni awans. Ewolucja trwa.

Pawłowski nie boi się Pogoni także dlatego, że w lidze każdy może wygrać z każdym, jest wyrównana. - Jest nieprzewidywalna, padają wyniki, których nikt się nie spodziewał. Będziemy chcieli grać w pikę, a nie walczyć o przerwanie. Chcemy iść do przodu, strzelać bramki. Przekonamy się, czy stać nas na dobrą grę i dobre wyniki - stwierdził.

Dodał, że w drużynie trwa walka o skład. - Jest pozytywna atmosfera pracy. Każdy walczy o grę. O siebie, a potem o dobry wynik zespołu. To jest kluczem, by pozytywna energia przekładała się na dobry trening i potem mecz.

Pawłowski cieszy się, że Widzew ligę zacznie w Szczecinie. - Liczę na fajny i dobry mecz z przeciwnikiem, który chce grać w piłkę i wygląda dobrze. Jest w tym miejscu pozytywna energia. Zainwestowano w stadion, duży kibiców żyje klubem, chociaż nie aż tak jak w Łodzi Widzewem. Na pewno Pogoń będzie chciała za wszelką cenę wygrać, gra z beniaminkiem. Ale my też gramy o 3 punkty - zakończył.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo