Wszyscy związani z Widzewem pamiętają to, co działo się w lutym, gdy Widzew odpadał z Pucharu Polski. Po błędzie sędziego kosztem łódzkiego zespołu do półfinału awansowała Wisła. Teraz piłkarz Widzewa gratuluje piłkarzom z Krakowa.
Najpierw Widzew, teraz Pogoń. Wisła rozstrzygnęła finał w dogrywce
Wisła Kraków po raz piąty w swojej historii zdobyła Puchar Polski. W finale zespół ze stolicy Małopolski pokonał Pogoń Szczecin. Przebieg finału był bardzo podobny do tego, co działo się w lutym w ramach ćwierćfinału krajowego pucharu. Wtedy Widzew prowadził po golu Pawłowskiego, ale w ostatniej akcji meczu Wisła wyrównała. Jak się później okazało, gol dla krakowian nie powinien być uznany. Tak samo, jak wtedy, tak i teraz Wisła wyrównała w doliczonym czasie gry, a w dogrywce zdobyła bramkę, która dała im ostatecznie Puchar Polski.
Chociaż wielu fanów Widzewa do dzisiaj żałuje błędu, który popełnił sędzia tamtego meczu - Damian Kos, to jednak Wiśle należą się gratulacje za to, że potrafiła wywalczyć puchar jako drużyna grająca w Fortuna 1 Lidze.
Sukces Białej Gwiazdy docenił napastnik Widzewa, Jordi Sánchez, który napisał na swoim profilu na Instragramie:
- Jesteście historią, jestem bardzo szczęśliwy... To niesamowite, co osiągnęliście!!!!! Gratulacje przyjaciele!!!!!
Gratulacje były skierowane głównie do rodaków Jordiego Sáncheza, czyli do Ángela Rodado i Eneko Satrústeguiego. To właśnie ci zawodnicy zdobyli decydujące bramki w finale Pucharu Polski.
CZYTAJ TAKŻE: Trener Widzewa: Nie jestem naukowcem, żeby eksperymentować

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.