No to po kolejce. No i kto strzelił gola kolejki?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

No to po kolejce. No i kto strzelił gola kolejki? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaJak wybrać gola kolejki skoro wszystkie były piękne? Wiecie dobrze, że lubimy takie kolejki. Mamy zwycięstwa obu naszych drużyn. W dodatku to efektowne wygrane z dużą liczbą goli. Widzew i ŁKS są wysoko w tabeli, więc jest super. Bramka kolejki Mamy wielki problem.

Jak wybrać gola kolejki skoro wszystkie były piękne?

Wiecie dobrze, że lubimy takie kolejki. Mamy zwycięstwa obu naszych drużyn. W dodatku to efektowne wygrane z dużą liczbą goli. Widzew i ŁKS są wysoko w tabeli, więc jest super.

Bramka kolejki

Mamy wielki problem. Nasze dwie drużyny strzeliły w sumie siedem goli i większość z nich była po prostu bardzo ładna. Ładniejsze - naszym zdaniem - padły jednak przy al. Piłsudskiego. Wszystkie cztery zrobiły na nas wrażenie, bo ta Bartosza Guzdka padła po zespołowej akcji, a trzy pozostałe po znakomitych strzałach z dystansu. Każdy z nich mógłby być golem kolejki, ale którąś wybrać musimy.

Nr 3 to uderzenie Patryka Muchy. Spory błąd popełnił jednak bramkarz Górnika, bo piłka leciała w środek bramki. Nr 2 to strzał… Juliusza Letniowskiego. Z pierwszej piłki, cudowny. Zwracamy też uwagę na znakomitą asystę głową (i z głową) Marka Hanouska. Wybieramy jednak bramkę Daniela Tanżyny, bo strzelił ją po pięknym rajdzie. Kapitan Widzewa, gdy zorientował się, że żaden z rywali go nie atakuje, odważnie ruszył do przodu i technicznym strzałem nie dał szans bramkarzowi gości.

Rozwiń

Asystą kolejki wybieramy podanie Czecha, ale podanie Pirulo (w hiszpańskim stylu) do Piotra Janczukowicza też było znakomite. Przy okazji, Hiszpan jest w tej chwili najlepszym asystentem w lidze. Ma 5 kluczowych podań na koncie.

Bohater kolejki

Wybieramy dwóch piłkarzy, także dlatego, że wspieramy młodych, a ci zaprezentowali się z dobrej strony w obu drużynach. Stawiamy na Jana Sobocińskiego z ŁKS-u i Bartosza Guzdka z Widzewa. Obaj zagrali naprawdę dobrze, obaj strzelili gole.

Takiego Janka lubimy

Skoro już wspomnieliśmy o Sobocińskim to warto odnotować też fakt, że na ligowego gola wychowanek ŁKS-u czekał od 23 czerwca 2020 roku, kiedy pokonał bramkarza Górnika Zabrze w przegranym 1:3 meczu jeszcze w ekstraklasie. W poprzednim sezonie już na jej zapleczu Sobociński nie trafił do bramki ani razu. Swojego jedynego wtedy gola zdobył w Pucharze Polski przeciwko Legii Warszawa. Mamy nadzieję, że bramka strzelona Stomilowi doda wychowankowi klubu z al. Unii pewności siebie. To drugi mecz z rzędu w pierwszym składzie. Jest jedenastka, jest gol, jest na zero z tyłu, jest zwycięstwo.

Debiuty

Musimy odnotować kolejne debiuty w naszych drużynach. W ŁKS po raz pierwszy zagrał Jan Kuźma. Tak oceniliśmy występ 18-latka przeciwko Stomilowi Olsztyn (zagrał od 80. minuty): „Chociaż wiele nie zrobił, nie widać było po nim tremy. Razem z Koprowskim odpowiadał za stopowanie akcji rywali i skoro udało im się zachować czyste konto do oceny wyjściowej należy dodać plusa” - napisaliśmy przy ocenie 3+.

Danielowi Villanuevie nie daliśmy oceny, bo niczym się nie wyróżnił. Też zagrał około 10 minut i chyba miał za mało czasu, by czegoś dokonać w ofensywie. Ale cierpliwie czekamy. To już dziesiąty debiutant w Widzewie w tym sezonie. Czas jeszcze na Mattię Montiniego.

Wracając jednak jeszcze do ŁKS-u - debiutancką bramkę dla swojej nowej drużyny zdobył Bartosz Szeliga. Gratulujemy!

Co nas martwi?

W Widzewie na boisko wrócił Dominik Kun. Wciąż czekamy na powroty Pawła Zielińskiego i Michała Grudniewskiego oraz pewnie trochę dłużej Abdula Aziza Tetteha. W ŁKS grać nie mogą za to Maciej Dąbrowski, Antonio Dominguez, Ricardinho, Nacho Monslave, Kamil Dankowski i oczywiście już od dawna Samu Corral, a teraz dołączył do nich Mateusz Bąkowicz, który w meczu ze Stomilem musiał zejść przed przerwą z powodu urazu stawu skokowego. Jak poważna to kontuzja?

- Jeszcze nie wiemy. Mam nadzieję, że nie wykluczy gona dłu ższy okres, bo Mateusz zaprezentował się bardzo dobrze w każdym meczu. Niestety w drużynie mamy taką tendencję, że co mecz tracimy kogoś ważnego - mówił zaraz po meczu w Olsztynie trener Kibu Vicuña.

Jak grali inni

Nie zwalnia tempa Korona Kielce, która wygrała szósty mecz z rzędu. Tym razem nie poszło gładko, bo Resovia miała swoje sytuacje, ale takie mecze też trzeba umieć wygrywać i to się Koronie udało. Arka Gdynia otrząsnęła się po porażce z Górnikiem Polkowice i pewnie pokonała najbliższego rywala Widzewa czyli Odrę Opole. Punkty straciła za to Miedź Legnica, czyli zespół z czołówki, która tylko zremisowała z GKS-em Jastrzębie. W dodatku Miedź nie wykorzystała karnego.

W niedzielę Podbeskidzie Bielsko-Biała rozbiło Puszczę Niepołomice 4:0, a Chrobry Głogów - w takim samym stosunku - GKS Katowice. Z kolei Zagłębie Sosnowiec przegrało z GKS-em Tychy.

Stomil Olsztyn - ŁKS 0:3

Resovia - Korona Kielce 0:1

Miedź Legnica - GKS 1962 Jastrzębie 1:1

Widzew - Górnik Polkowice 4:2

Chrobry Głogów - GKS Katowice 4:0

Arka Gdynia - Odra Opole 3:0

Zagłębie Sosnowiec - GKS Tychy 1:2

Sandecja Nowy Sącz - Skra Częstochowa 13 października.

W tabeli prowadzi Korona (18 punktów) przed Widzewem (15), Miedzią (14) i ŁKS-em (11). Tabelę - bez zdobytego punktu - zamyka Stomil. W najbliższej kolejce Widzew zagra na wyjeździe z Odrą Opole, a ŁKS u siebie z Resovią. Oba mecze w niedzielę.

Autor: Wieczny rezerwowy

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo