Igor Jovicević miał w Łodzi stworzyc potęgę. Bogate CV dawało nadzieję, że Chorwat jest idealnym trenerem dla RTS-u, który pod wodzą Roberta Dobrzyckiego ma olbrzymie ambicje i możliwości. Rzeczywistość okazała się być brutalna, bo z Joviceviciem na ławce, w dwunastu ligowych meczach drużyna wygrała tylko trzy razy. Czara goryczy przelała sie po meczu pucharowym w Katowicach, gdzie Widzew odpadł po serii rzutów karnych.
Zastąpił go Aleksandar Vuković, który próbuje ratować sytuacje Łodzian. Czerwono-biało-czerwoni nadal są w strefie spadkowej, ale w trzech ostanich trzech meczach zdobyli pięć punktów, a to daje jakieś nadzieje na to, że utrzymanie uda się wywalczyć. Do końca sezonu zostało osiem spotkań. W sobotę Widzew zagra w Częsatochowie z Rakowem.
Tymczasem sensacyjne informacje dochodzą z Ukrainy. Dziennikarze "sport.ua" donoszą, że Chorwat ma być blisko przejęcia drużyny narodowej naszych wschodnich sąsiadów. Ukraińcy odpadli z baraży o awans na Mundial już w półfinałowym meczu ze Szwedami. To powoduje, że pozycja Serhija Rebrowa jest zagrożona i właśnie były trener Widzewa miałby być rozpatrywany na to stanowisko przez tamtejszą federację.
Dla Widzewa byłaby to świetna wiadomość, bo Jovicević dostał w Łodzi bardzo wysoki kontrakt, a umowa z nim nie została rozwiązana, co oznacza, że Jovicević nadal jest na liście płac w łódzkim klubie. Podobnie zresztą jak jego sztab.
O tym, że chorwacki szkoleniowiec może rozpocząc nową pracę, głośno było już jakiś czas temu, gdy plotkowało się o drużynie Karpaty Lwów. Temat jednak ucichł. Na Ukrainie Jovicević jest kojarzony bardzo pozytywnie. Osiągał tam sukcesy z Szachatarem Donieck, z powodzeniem prowadził też SK Dnipro -1.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.