Widzew pokonał Motor Lublin 2:0, ale okupił to stratą Lukasa Leragera. Duńczyk strzelił swoją pierwszą bramkę dla łódzkiej drużyny, ale w 85. minucie opuścił boisko na noszach. To efekt kontuzji, jakiej doznał. - Jeśli chodzi o Lukasa Lergaera to wygląda to niestety na koniec sezonu - stwierdził na pomeczowej konferencji trener Aleksandar Vuković.
To fatalne wieści na cztery kolejki przed końcem rozgrywek. W piątek Widzew zagra z Legią Warszawa i będzie to niezwykle ważny mecz, bo oba zespoły bronią się przed spadkiem. Legia przegrała w niedzielę z Lechem Poznań 0:4. Lerager z pewnością bardzo przydałby się na boisku. A jeszcze z powodu kartek nie zagra Juljan Shehu. Mówimy więc o braku dwóch podstawowych defensywnych pomocników w drużynie.
W niedzielny wieczór Jakub Dyktyński, rzecznik prasowy Widzewa, podał nowe informacje na temat Duńczyka. "Lukas Lerager doznał urazu ścięgna Achillesa w trakcie meczu z Motorem. Trwa szczegółowa diagnoza zawodnika, po której Klub przedstawi komunikat z planem leczenia oraz prognozowaną długością przerwy od gry" - napisał.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.