Oceniamy start Widzewa. Kibice TOP. A reszta?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Oceniamy start Widzewa. Kibice TOP. A reszta? - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: Kibice Widzewa z efektowną oprawą

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew zaczął sezon od remisu. Wydaje się jednak, że oglądaliśmy RTS lepszy niż w poprzednim sezonie.
reklama

Widzew wrócił do gry

Widzew wrócił do gry o ligowe punkty. Fani bardzo czekali na start sezonu. Wszyscy byli ciekawi tego jak ta drużyna będzie wyglądać w spokojniejszych warunkach. Wiosną zespół grał pod ciągłą presją walki o utrzymanie, a dodatkowo był fatalnie przygotowany motorycznie przez sztab Igora Jovicevicia. Latem skład nie zmienił się znacząco i Widzewiacy liczyli, że to właśnie zgranie będzie ich silną stroną. 

Kibice wypełnili Serce Łodzi po brzegi. Nie jest to oczywiście żadna nowość, to codzienność stadionu przy Piłsudskiego. Po raz kolejny fani RTS-u wspięli się na wyżyny i stworzyli kapitalną atmosferę. Na brawa zasługuje niesamowita oprawa zaprezentowana pod Zegarem. Majestatyczny Feniks robił ogromne wrażenie. 

reklama

Piłkarsko Widzew w tym meczu miał dwie twarze. Potrafił być dynamiczny, odważny, czasem wręcz trochę zwariowany. Gra w ofensywie, szczególnie w pierwszej połowie mogła się podobać. Świetnie wyglądał szczególnie Mariusz Fornalczyk, który stał się autorem pierwszego gola RTS-u w tym sezonie. Bardzo dużo wniosło wejście na murawę Karola Świderskiego. Reprezentant Polski rozruszał działania ofensywne Łodzian w drugich 45. minutach. Widać było, że to zawodnik, który będzie naprawdę dużym wzmocnieniem tej drużyny. 

Widzew w tym meczu potrafił być też jednak dość niemrawy. Początek pierwszej i drugiej połowy pokazał to najlepiej. Szczególnie w drugiej części gry Lublinianie w zasadzie zdominowali gospodarzy w pierwszych minutach. RTS może cieszyć się, że Motor strzelił im tylko jednego gola, bo okazji było więcej. W obronie Widzewiacy grali trochę radosny futbol, ale można powiedzieć, że to tyczy się obu drużyn. Gdyby napastnicy byli skuteczniejsi to zamiast wyniku 2:2 moglibyśmy mieć równie dobrze 4:4. 

reklama

To dopiero początek sezonu, za wcześnie więc na wróżenie, w którą stronę pójdzie Widzew Vukovicia. Ten, który oglądaliśmy w niedzielę był mimo wszystko lepszy niż Widzew z zeszłego sezonu, ale w dalszym ciągu czegoś tam brakuje. Pamiętajmy, że drużyna bardzo ciężko trenowała w Austrii. Praktycznie każdy zawodnik w wywiadach wspominał o tym, że to najcięższy obóz w jego życiu. Łodzianie nie budowali formy na sam start rozgrywek, ale na całą rundę. Potrzeba więc czasu, by zobaczyć pełne efekty ich pracy. 

Do zespołu dołączyli nowi piłkarze - Giannis Papanikolaou i Jusuf Gazibegović. Wzmocnień będzie jednak więcej. Pojawią się też odejścia. Prowadzone są rozmowy na temat odejścia Steliosa Andreou, a "Vuko" nie widzi miejsca dla Andiego Zeqiriego. Ten prawdziwy Widzew zobaczymy więc dopiero za parę kolejek. Jaki on będzie? Naszym zdaniem lepszy i silniejszy.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo