Od "gdzie są transfery", do bohatera. Jak wzmacniał się ŁKS?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Od "gdzie są transfery", do bohatera. Jak wzmacniał się ŁKS? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWystarczył miesiąc, by dyrektor sportowy ŁKS-u urósł w oczach kibiców do rangi bohatera. Udane okienko transferowe beniaminka. Łaska kibica na pstrym koniu jeździ. Jeszcze w czerwcu, relacje na linii Janusz Dziedzic - fani ŁKS-u, były najdelikatniej mówiąc chłodne. Transferów nie było, informacji o nowych kontraktach nie było, a niechęć podsysały medialne pogłoski, o tym, że Michał Mokrzycki nie wróci do Łodzi, a młodzieżowcy beniaminka odejdą za grosze.

Wystarczył miesiąc, by dyrektor sportowy ŁKS-u urósł w oczach kibiców do rangi bohatera. Udane okienko transferowe beniaminka.

Łaska kibica na pstrym koniu jeździ. Jeszcze w czerwcu, relacje na linii Janusz Dziedzic - fani ŁKS-u, były najdelikatniej mówiąc chłodne. Transferów nie było, informacji o nowych kontraktach nie było, a niechęć podsysały medialne pogłoski, o tym, że Michał Mokrzycki nie wróci do Łodzi, a młodzieżowcy beniaminka odejdą za grosze.

- To, że nic się nie dzieje, nie znaczy, że nic nie robimy. Dajcie nam czas - apelował Dziedzic na obozie w Woli Chorzelowskiej.

Słaby czerwiec ŁKS-u

Minął czerwiec, dosyć leniwie, bo na zgrupowanie dojechało tylko dwóch zawodników. Engjell Hoti i Piotr Głowacki, być może udowodnią swoją wartość, mają ku temu wszelkie predyspozycje, ale z całą dozą sympatii do nowych ełkaesiaków - to nie były transfery, o których ludzie rozmawiali w tramwajach. Paradoksalnie, bo Głowacki może okazać się kluczowym, dla ŁKS-u zawodnikiem (więcej tutaj).

Przedłużono umowę z Bartoszem Szeligą, ale nadal niepewna była przyszłość Aleksandra Bobka i Mateusza Kowalczyka. Coraz głośniej przebąkiwano o tym, że niebawem zjawią się europejscy giganci z wcale nie tak wielką walizką kasy i wezmą sobie młodych piłkarzy, a ŁKS będzie miał problem z młodzieżowcami.

Doskonały lipiec dyrektora sportowego ŁKS-u

Przyszedł lipiec, a dokładnie pierwszy tydzień lipca. W poniedziałek Marcin Flis i Kay Tejan, we wtorek Dani Ramirez. Taka ofensywna transferowa musiała robić wrażenie nawet na największych malkontentach. Tym bardziej, że dwaj wymienieni jako pierwsi to zawodnicy gotowi, by wejść do składu i stanowić o sile ŁKS-u. Ramirez, nawet w lekko opinającej brzuch koszulce jest magikiem, który jednym podaniem może odmienić losy meczu.

Trwały przepychanki, bo trudno to inaczej nazwać z Wisłą Płock. ŁKS wysłał oferty za Michała Mokrzyckiego, a spadkowicz z ekstraklasy odrzucał je. Nowy prezes płocczan grzmiał, że żaden zawodnik nie wymusi na nim transferu, a zachowanie defensywnego pomocnika jest karygodne. Tydzień później uśmiechnięty od ucha do ucha Mokrzycki witał się z kibicami z korony stadionu na al. Unii.

Ostatni punkt, czyli przedłużenia umów z młodzieżowcami udał się połowicznie. W ŁKS-ie zostanie Aleksander Bobek. Bramkarz przedłużył umowę o dwa lata, z opcją przedłużenia o rok. Gdy jego kontrakt będzie dobiegał końca, wychowanek skończy 22 lata. ŁKS zrobił wszystko, by przy ewentualnej sprzedaży na klubowych kontach pojawiły się kwoty siedmiocyfrowe, i to w euro. Gorzej z Mateuszem Kowalczykiem. Jego los jest chyba przesądzony. Odejdzie z ŁKS-u, ale pieniądze z jego transferu, znacząco zasilą klubową kasę. Jak udało nam się ustalić, beniaminek nie przystał na pierwszą ofertę Rakowa Częstochowa, bo była niesatysfakcjonująca finansowo.

Dziewięciu transferów dokonał ŁKS rękami Janusza Dziedzica. Dyrektor sportowy dotrzymał słowa i sprowadził Mokrzyckiego na al. Unii, wzmocnił wszystkie formacje (przedłużenie umowy z Bobkiem należy traktować jako wzmocnienie bramki) i utrzymał trzon zespołu. Całkiem nieźle jak na drugi rok pracy w tej roli.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo