Widzew w sobotę zagra w Płocku z Wisłą. Dla Łodzian to spotkanie z gatunku arcyważnych, bo RTS punktów potrzebuje jak tlenu. Na trybunach pojawią się fani czerwoni-biało-czerwonych, więc podopieczni Igora Jovicevicia będą mogli liczyć na głośne wsparcie. Nastawieni przeciwko nim będą jednak kibice płockiej Wisły. Teraz to dość oczywiste, ale kiedyś fanów obu drużyn łączyła zgoda.
Zgody w świecie kibiców to temat bardzo ciekawy, ale i bardzo złożony. W przeszłości do sojuszy dochodziło w sposób bardziej "naturalny". Obecnie to niestety coraz częściej sztuczne pakty zawarte między pseudokibicami, którzy w zgodzie z konkretnym klubem mają jakiś interes. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet te obecne układy przekształcają się w pozytywne relacje nawet między "piknikowymi" kibicami. Dobrym przykładem jest choćby Widzew i Wisła Kraków czy Pogoń Szczecin. Powiązania zorganizowanych grup kibicowskich przeszły też na szarych kibiców.
Zgoda Widzewa z Wisłą Płock, a właściwie Petrochemią, bo tak w tamtym czasie oficjalnie nazywali się Nafciarze, urodziła się właśnie w sposób naturalny. Mówimy o początkach lat 90., gdy Widzew zarówno piłkarsko, jak i kibicowsko był znaczącą w kraju marką. Płocczanie z kolei zostali przejęci przez właścicieli polskiej nafty (stąd nazwa Petrochemia) i z czasem awansowali do Ekstraklasy. W Płocku przez lata funkcjonował funclub Widzewa i miejscowi kibice sympatyzowali z dwoma klubami jednocześnie.
Sportowy awans klubu z Płocka spowodował wzrost zainteresowania lokalną piłką w mieście, a to z kolei sprawiło, że w Łodzi zaczęto patrzeć na kibiców "Petry" już nie tylko jak na swój funclub, ale jak na potencjalnych zgodowiczów. Było to też oczywiście na rękę fanom z Płocka, dla których zgoda z tak potężnym klubem jak Widzew była szansą, by zaistnieć na rozwijającej się arenie kibicowskiej. Początki tych relacji sięgają aż 1994 roku.
Po kilku latach relacje mocno się ochłodziły, a przyczynił się do tego mecz w Płocku w ramach rozgrywek Pucharu Polski. Nie wszyscy sympatycy miejscowych podchodzili do Widzewa z szacunkiem i to spowodowało, że przez pewien czas, najbardziej zaangażowani kibice obu drużyn, musieli pracować nad poprawą stosunków. Bywało z tym różnie i ostatecznie zgoda upadła w 1998 roku.
Co ciekawe, dla Widzewiaków oznaczało to po prostu przejście do neutralnych relacji, ale inne spojrzenie mieli na tę sytuację w Płocku. Bardzo szybko kibice Petrochemii zaczęli wręcz pałać nienawiścią do czerwono-biało-czerwonych i ta sytuacja utrzymuje się do dziś. Miejmy nadzieję, że po sobotnim meczu będziemy mówić jednak tylko o wydarzeniach na boisku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.