To z pewnością sezon, którego 33-latek nigdy nie zapomni. Przede wszystkim dwa razy prowadził w nim Widzew w PKO BP Ekstraklasie. Najpierw po odejściu Daniela Myśliwca, a potem po zwolnieniu Żeljko Sopicia. Oczywiście był też asystentem obu tych szkoleniowców. Czubak miał być trenerem na dłużej, ale pracę stracił dość szybko. Wyniki nie były najlepsze, a do tego nie pomógł mu wyjazd do Grecji w trakcie sezonu, czyli tzw. "afera weselna".
Kolejnym przystankiem w trenerskiej karierze Czubaka był NK Osijek. Pracę dostał tam Sopić i ściągnął byłego współpracownika. Niedługo potem Chorwat został zwolniony za słabe wyniki. Ale wtedy w klubie nie było już jego asystenta. Czubak zdecydował się bowiem przyjąć ofertę Polonii Bytom, która po jesieni była wiceliderem Betclic 1 Ligi. Były szkoleniowiec Widzewa miał więc walczyć o awans do elity. Co prawda nie ma wymaganej licencji UEFA Pro, ale został wpisany na kurs i warunkowo mógł podjąć pracę jako pierwszy trener.
Patryk Czubak miał wprowadzić Polonię do PKO BP Ekstraklasy
I w Bytomiu Czubak nie został długo. Zespół pod jego wodzą osiągał fatalne wyniki. Z sześciu meczów Polonia przegrała cztery, a nie wygrała ani jednego. A mowa przecież o czołowej drużynie ligi. Średnia Czubaka to 0,33 punktu na mecz. Obecnie Polonia zajmuje 12. miejsce, więc oczywiście o awansie nie ma w tej chwili mowy. Czubak został zwolniony.
Jak donoszą dziennikarze ze Szczecina, 33-latek ma trafić o Pogoni, by zostać asystentem Thomasa Thomasberga. Ze sztabu Portowców odszedł właśnie Tomasz Grzegorczyk. Co ciekawe, jak napisał portal Weszło, z Czubakiem chciał również współpracować Marek Papszun w Legii Warszawa.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.