Za czerwono-biało-czerwonymi mecz z Koroną Kielce. Rywale wygrali 1:0, co - śledząc media społecznościowe klubu ze Świętokrzyskiego - jest najwyraźniej największym sukcesem w historii Korony. Rzeczywiście, Kielczanie utrzymali się w PKO BP Ekstraklasie.
Widzew wciąż musi o to walczyć. Została ostatnia kolejka i pojedynek z Piastem Gliwice. Wszystko jest w nogach piłkarzy łódzkiej drużyny. Jeśli zwyciężą, to na pewno się utrzymają. W przypadku remisu, a nawet porażki, też jest na to szansa, ale lepiej nie próbować. Analitycy oceniają szanse Widzewa na utrzymanie na ponad 30 procent.
Wynik meczu z Koroną był statystycznie łatwy do przewidzenia, bo tak się dziwnie złożyło, że z tym zespołem Widzew - obojętnie, kto w nim gra i kto go prowadzi - nie potrafi zwyciężać. Być może wynika to z podejścia zespołu z Kielc, dla których mecz z rywalem z Łodzi to wielka bitwa. Rzeczywiście zawsze widać ogromne zaangażowanie piłkarzy i być może to jest decydujące. W każdym razie piątkowa wygrana Korony była piątą z rzędu z Widzewem! W lidze dwa razy zwyciężyła w Sercu Łodzi, dwa razy u siebie i dodatkowo raz wyrzuciła Łodzian z Pucharu Polski.
Świetna seria Widzewa przeciwko Piastowi
Co innego Piast. Sobotni rywal wydaje się dla Widzewa idealny statystycznie rzecz biorąc. Po tym razem to łódzka drużyna ma szansę na piąte zwycięstwo z rzędu z tym przeciwnikiem. Co ciekawe, w czterech ostatnich meczach Piasta prowadził Aleksandar Vuković, obecny szkoleniowiec Widzewa. I wszystkie cztery mecze przegrał. Do tego Gliwiczanie nie strzelili w tych spotkaniach ani jednej bramki. Dwa razy czerwono-biało-czerwoni wygrywali po 1:0 pod dowództwem Daniela Myśliwca, a potem po 2:0 - najpierw z Żeljko Sopiciem, a potem Igorem Jovićeviciem.
Żeby nie było, Vuko też wygrywał z Widzewem i to to dwa razy - po 3:2 Najpierw w sezonie 2022/2023, gdy zespół prowadził Janusz Niedźwiedź, a potem w kolejnych rozgrywkach, gdy trenerem Widzew był już Myśliwiec.
Pojedynki Łodzian z Piastem po ich powrocie do ekstraklasy zamyka wygrana w Gliwicach na jesieni 2020 roku (2:1). Piasta prowadził wówczas Waldemar Fornalik, a gole dla Widzewa strzelali Jordi Sanchez oraz Kristoffer Normann Hansen. Trenerem był oczywiście Niedźwiedź.
Podsumowując - Widzew wygrał cztery ostatnie mecze z Piastem nie tracąc gola. W przypadku rywalizacji z Koroną wszystko zostało w normie. Oby tak samo było tym razem.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.