Piłkarz Korony po porażce w Łodzi: Widzew dominował przez prawie cały mecz

Opublikowano:
Autor:

Piłkarz Korony po porażce w Łodzi: Widzew dominował przez prawie cały mecz - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew Łódź zrewanżował się Koronie Kielce za wysoką porażkę przed własnymi kibicami w poprzednim sezonie. Tym razem to łodzianie wbili swoim rywalom "trójkę" i zainkasowali komplet punktów. Atmosfera w kieleckiej drużynie jest nie do pozazdroszczenia. "Widzew dominował prawie cały mecz" Korona Kielce przegrała z Widzewem przy Al. Piłsudskiego 138 1:3 i jest coraz mocniej zagrożona spadkiem z PKO Ekstraklasy.

Widzew Łódź zrewanżował się Koronie Kielce za wysoką porażkę przed własnymi kibicami w poprzednim sezonie. Tym razem to łodzianie wbili swoim rywalom "trójkę" i zainkasowali komplet punktów. Atmosfera w kieleckiej drużynie jest nie do pozazdroszczenia.

"Widzew dominował prawie cały mecz"

Korona Kielce przegrała z Widzewem przy Al. Piłsudskiego 138 1:3 i jest coraz mocniej zagrożona spadkiem z PKO Ekstraklasy. W tym momencie kielczanie znajdują się pod kreską z jednym punktem straty do Puszczy Niepołomice.

- Coś trzeba z tym zrobić, bo jeżeli tak dalej pójdzie, to droga jest tylko jedna. Nie mamy zamiaru być w tej strefie spadkowej. Chcemy uratować ekstraklasę do Korony - mówił po meczu Bartosz Kwiecień - Nie wiem, co się z nami stało. Nie mam usprawiedliwienia - dodał piłkarz z Kielc.

Inny zawodnik Korony przyznał wprost, że Widzew był po prostu drużyną lepszą i zasłużenie wygrał to spotkanie.

- Na treningach wyglądamy zupełnie inaczej. Nie wiem, czy to ciśnienie nas tak przytłacza, bo jesteśmy w miejscu, w którym jesteśmy. Dzisiaj zasłużenie przegraliśmy, bo Widzew dominował prawie cały mecz. Na pewno nie tak to powinno wyglądać. Nie tak się walczy o utrzymanie Korony, nie tak się walczy o życie - skomentował w gorzkich słowach występ swojego zespołu Miłosz Trojak.

Widzew ważnym rywalem dla Korony

Kwiecień przyznaje, że atmosfera w szatni nie jest obecnie najlepsza, bo ciężko o taką, gdy przegrywa się z ważnym rywalem, jak został nazwany Widzew przez zawodnika Korony.

- Po serii bez wygranego meczu i porażce 1:3, z tak ważnym dla nas i naszych kibiców, rywalem o dobrą atmosferę. Pracujemy dalej i naprawdę mocno w to wierzę. W tamtym sezonie też nas wszyscy skreślili i mówili, że nie damy rady, a jednak daliśmy - zakończył optymistycznie Bartosz Kwiecień.

CZYTAJ TAKŻE: Widzew wywiązuje się z roli faworyta

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo