Widzew nie ma szczęścia do bocznych obrońców. Pod koniec marca wypadł Christopher Cheng. A że wcześniej łódzki klub wypożyczył do Wisły Płock Diona Gallapeniego, to w kadrze z lewych obrońców został tylko Samuel Kozlovsky. Do tego nad Słowakiem cały czas wisi widmo pauzy w jednym spotkania ze względu na żółte kartki. Na szczęście w dziewięciu kolejnych meczach Kozlovsky gra czysto, nie dostał upomnienia.
Po drugiej stronie defensywy Aleksandar Vuković ma do wyboru Marcela Krajewskiego i Carlosa Isaaca. Ostatnio rywalizację wygrywał Hiszpan, ale teraz do jedenastki najpewniej wejdzie Krajewski, chociaż... Najpierw jednak o Isaacu. - Będą zmiany w składzie, bo nie wszyscy, którzy grali z Lechią, będą dostępni - stwierdził Vuko, a potem dodał, że chodzi właśnie o obrońcę z Hiszpanii. - Wypadł na treningi w tygodniu. Uraz eliminuje go z gry do końca sezonu - powiedział.
Trener Widzewa dodał, że musi poszukać innego rozwiązania. Naturalnym zmiennikiem wydaje się Krajewski, ale niewykluczone, że pod uwagę brany jest jeszcze Stelios Andreou. To nominalny stoper, ale w Widzewie grał już na prawej stronie.
Żaden piłkarz nie pauzuje za kartki, a w pełni sił jest już Lindon Selahi.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.