Tuż przed startem tegorocznych rozgrywek 24-latek doznał na treningu bardzo poważnego urazu. To zerwanie ACL, czyli wiązadła w kolanie. Świetnie zareagowali szefowie Widzewa, którzy przedłużyli kończący się w czerwcu kontrakt piłkarza o następny rok. Uraz, jakiego doznał Czyż, był dla niego prawdziwą katastrofą, bo to już trzecia taka kontuzja w ciągu kilku lat.
I tym razem piłkarz, w porozumieniu z lekarzami, nie zdecydował się na operację. Wdrożono leczenie zachowawcze. - Po wielu konsultacjach lekarskich i specjalistycznych podjęliśmy próbę leczenia zachowawczego, która dawała nadzieję na uniknięcie zabiegu - mówił klubowy lekarz Damian Durka.
Wydawało się, że Czyż wróci na boisko. Trenował z kolegami, w końcu wszedł nawet do kadry meczowej z Rakowem Częstochowa. Ale nie zagrał. W następnym spotkaniu nie było go już na ławce, poczuł bowiem ból w kolanie. Stąd decyzja o operacji. Piłkarz ma ją już za sobą. Teraz czeka go żmudna rehabilitacja. Do treningów piłkarz powinien za dziewięć miesięcy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.