Fornalczyk był w dwóch ostatnich meczach jednym z najlepszych piłkarzy Widzewa. Niestety w kolejnym - z Pogonią Szczecin - nie zagra. Wszystko przez ósmą żółtą kartkę, jaką zobaczył w piątkowym meczu z Cracovią. Było to w pierwszej połowie i widać było, że to upomnienie zbiło Widzewiaka z tropu. Wcześniej był bardzo aktywny, ryzykował, wchodził w pojedynki jeden na jeden, a gdy tracił piłkę, próbował ją za wszelką cenę odebrać. Później powietrze z niego zeszło, widać było, że obawia się kolejnej kary i wyrzucenia z boiska. Ponownie zaczął grać odważniej w końcówce meczu.
Pytanie, czy Fornalczyk na kartkę zasłużył. Dostał ją za uderzenie rywala, chociaż było to raczej dotknięcie. Tymczasem rywal - Amir Al-Ammari - upadł jakby został trafiony nokautującym ciosem na ringu. Nie ma wątpliwości, że oszukał. I cel osiągnął.
Rywal Widzewa się odwołał i dopiął swego
W poprzedniej kolejce w meczu Widzewa doszło do podobnej sytuacji. Wtedy od siebie za dużo dodał Marcel Krajewski. Wisła Płock odwołała się od kartki dla Wiktora Nowaka i Komisja Ligi Ekstraklasy odwołanie przyjęła. Kartka piłkarza Wisły się nie liczy.
Czy podobnie będzie w przypadku Widzewa i Fornalczyka. - Nie mogę powiedzieć, czy się odwołamy. To temat dla osób zarządzających sportem w klubie - stwierdził trener Igor Jovićević.
Mecz prowadził Daniel Stefański, a za VAR odpowiadał Szymon Marciniak. Były też wątpliwości, czy z boiska nie powinien wylecieć Mateusz Klich. Pomocnik Cracovii miał już na koncie żółtą kartkę, gdy przerwał akcję Juljana Shehu, akcję, która dobrze się zapowiadała. Sędzia jednak oszczędził gracza gości, a za chwilę trener Luka Elsner go zmienił. - Kartka Mateusza Klicha nie wpłynęła na moją decyzję o zmianie. Mateusz jest po chorobie. Kartka na mogła jedynie tę decyzję przyspieszyć, ale niezależnie od niej na pewno byśmy go zdjęli - stwierdził trener.
Na ten temat wypowiedział się również szkoleniowiec Widzewa. - Dla mnie to był faul na żółtą kartkę i nie potrafię zrozumieć, czemu piłkarz Cracovii jej nie obejrzał. Nie trafiają do mnie argumenty arbitra, które usłyszałem po zakończeniu spotkania - powiedział.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.