Frustracja Widzewa
Widzew przegrał w Kielcach z Koroną. Ta porażka może kosztować Łodzian utrzymanie w lidze. RTS nie zrobił praktycznie nic, by zwyciężyć i wygrana Korony była niestety w pełni zasłużona. Taki wynik wściekł całe Widzewskie środowisko. Emocje buzowały również w samych piłkarzach, a jednemu z nich puściły nerwy.
Pisaliśmy już o zachowaniu Sebastiana Bergiera. Napastnik Łodzian, dorosły człowiek, który ma rodzinę, zachował się po prostu obrzydliwie po ostatnim gwizdku. Nie przystoi to też sportowcowi, piłkarzowi Widzewa. To wulgarny gest skierowany do kibiców Korony, którzy w kierunku piłkarzy skandowali "Pierwsza liga, pierwsza liga". Nic obraźliwego, ale jednak Bergierowi najwyraźniej puściły nerwy.
Teraz napastnik wydał oświadczenie.
Przepraszam wszystkich kibiców za swoje zachowanie po piątkowym meczu. Bylo nieakceptowalne i nie przystaje profesjonalnemu piłkarzowi. Żałuję tego, co zrobiłem, a co było wynikiem towarzyszącej presji, emocji i frustracji po przegranym spotkaniu.W Kielcach od początku meczu wielokrotnie byliśmy przez trybuny prowokowani, natomiast nie zmienia to faktu, że nie powinienem się tak zachować. Na boisku zawsze walczę na całego i oddaję sercę .Obiecuję, że drużyna i ja zrobimy wszystko, by wygrać ostatni mecz i utrzymać Ekstraklasę dla Widzewa. Raz jeszcze przepraszam. Nie powinienem tak zareagować.
Czy przeprosiny sprawią, że Bergier uniknie kary od komisji ligi? Niestety, nie można wykluczać, że ta np. zawiesi piłkarza na ostatni mecz sezonu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.