Piłkarz Widzewa: Zamierzam kontynuować pracę

Opublikowano:
Autor:

Piłkarz Widzewa: Zamierzam kontynuować pracę - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew Łódź w niedzielę rozegra mecz z Górnikiem Zabrze. Jest duża szansa, że w składzie zobaczymy Dominika Kuna, który dał świetną zmianę z ŁKS-em Łódź. Po derbowym zwycięstwie fani Widzewa liczą, że ich piłkarze wykorzystają pozytywną energię przywiezioną ze stadionu lokalnego rywala i pomoże to w wygrywaniu kolejnych spotkań. - Trzeba wykorzystać pozytywną energię i przekuć ją na zwycięstwo u siebie.

Widzew Łódź w niedzielę rozegra mecz z Górnikiem Zabrze. Jest duża szansa, że w składzie zobaczymy Dominika Kuna, który dał świetną zmianę z ŁKS-em Łódź.

Po derbowym zwycięstwie fani Widzewa liczą, że ich piłkarze wykorzystają pozytywną energię przywiezioną ze stadionu lokalnego rywala i pomoże to w wygrywaniu kolejnych spotkań.

- Trzeba wykorzystać pozytywną energię i przekuć ją na zwycięstwo u siebie. Mam nadzieję, że to zwycięstwo będzie dla nas mentalnym kopem. Żeby ta wygrana w derbach coś nam dała, to musi to zaprocentować w kolejnym meczu. Biorąc pod uwagę naszą siłę ofensywną, wierzę że jesteśmy w stanie strzelić gole - powiedział na konferencji przed meczem z Górnikiem, Dominik Kun.

W trakcie pierwszej połowy 70. derbów Łodzi kontuzji doznał Marek Hanousek. Czeskiego pomocnika na pozycji numer sześć zastąpił Dominik Kun i spisał się świetnie. Jak sam piłkarz przyznaje, gra w tej roli to dla niego zupełna nowość, ale spodziewa się, że w najbliższych meczach może się to powtórzyć.

- To dla mnie zupełna nowość. Nie spodziewałem się tego, ale znając nasz styl grania, widziałem jak gra Marek i starałem się z tego doświadczenia korzystać. Cały tydzień uczę się tych zachowań, które są potrzebne na tej pozycji, bo spodziewam się, że mogę zagrać tak, jak ostatnio - mówił Kun.

CZYTAJ TAKŻE: Trener Widzewa: "Wygrana z Górnikiem dałaby nam kopa"

W pierwszym meczu ligowym w tym roku nie oglądaliśmy na boisku Dominika Kuna, który całe spotkanie z Jagiellonią przesiedział na ławce. Widzew przegrał wówczas 1:3. W spotkaniu z ŁKS-em piłkarz znakomicie skorzystał z pecha kolegi, który opuścił boisko z urazem i dołożył swoją cegiełkę do kolejnego zwycięstwa przy Al. Unii Lubelskiej 2 w Łodzi.

- Starałem się, żeby moje nastawienie było niezmienne. Trener wspomniał, że tydzień przedderbowy był dobry i kiedy było trzeba, postawił na mnie, a też nie było powiedziane, że zagram. Zamierzam kontynuować pracę - powiedział Dominik Kun.

CZYTAJ TAKŻE: Dośrodkowanie, czyli skuteczna broń Widzewa

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo