Piłkarze i trenerzy ŁKS-u rozczarowani przerwaniem sparingu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Piłkarze i trenerzy ŁKS-u rozczarowani przerwaniem sparingu - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaW ŁKS-ie rozczarowanie, że organizatorzy nie pozwolili im dokończyć sparingu z FK Inđija. Sparing z FK Inđija, 16. drużyną ligi serbskiej, został przerwany po rozegraniu pierwszej połowy, przy stanie 1:0 dla ŁKS-u. Piłkarze obu drużyn byli gotowi do wznowienia gry, ale organizatorzy spotkania uznali, że z powodu ulewnego deszczu nie może być ono kontynuowane. "Czujemy zawód" - Na pewno nie była to dla nas dobra sytuacja.

W ŁKS-ie rozczarowanie, że organizatorzy nie pozwolili im dokończyć sparingu z FK Inđija.

Sparing z FK Inđija, 16. drużyną ligi serbskiej, został przerwany po rozegraniu pierwszej połowy, przy stanie 1:0 dla ŁKS-u. Piłkarze obu drużyn byli gotowi do wznowienia gry, ale organizatorzy spotkania uznali, że z powodu ulewnego deszczu nie może być ono kontynuowane.

"Czujemy zawód"

- Na pewno nie była to dla nas dobra sytuacja. Chcieliśmy zobaczyć w warunkach meczowych drugą jedenastkę, sprawdzić jak piłkarze wcieliliby w życie to, o czym rozmawialiśmy na ostatnich treningach i odprawach. Przeprowadziliśmy skróconą jednostkę treningową poza boiskiem, aby wyrównać obciążenia dla chłopaków, którzy nie wystąpili w meczu – skomentował niecodzienną sytuację Marcin Pogorzała, asystent Wojciecha Stawowego.

Rozczarowania nie krył Jowin Radziński, który miał pojawić się na boisku w drugiej połowie sparingu. - Na pewno czujemy zawód, bo wszyscy chcieliśmy zagrać w tym meczu, ale nie udało się i teraz najważniejsze jest to, co przed nami. Byliśmy cały czas gotowi do gry. Czekaliśmy tylko na sygnał do wznowienia meczu, ale organizator podjął inną decyzję. Trudno – powiedział młody lewy obrońca ŁKS-u w rozmowie z oficjalną stroną klubu.

„Postęp był zauważalny”

W sparingu z Radničkim Niš, pierwszym podczas tureckiego zgrupowania, ŁKS miał problem z konstruowaniem akcji i narzuceniem rywalowi swojego stylu gry. W ocenie Pogorzały tym razem zespół zaprezentował się lepiej. - Elementy gry, na które zwracaliśmy piłkarzom uwagę po meczu z Radničkim, się poprawiły, postęp był zauważalny. Chodzi mi przede wszystkim o grę na połowie rywala i stwarzanie sytuacji podbramkowych. Na pewno nie było ich jeszcze tak dużo, jak byśmy sobie życzyli, ale wynikało to przede wszystkim z błędów technicznych i podejmowania przez zawodników złych decyzji – ocenił szkoleniowiec.

Pozytywy w grze ŁKS-u w przerwanym sparingu dostrzega także Mikkel Rygaard, który miał udział w zdobytym golu – sprytnie przepuścił piłkę dogrywaną przez Pirulo do Łukasza Sekulskiego. - Deszcz sprawiał ogromną trudność, co nie pomagało nam na pewno w kreowaniu akcji ofensywnych, zwłaszcza tych po ziemi, a tak przecież lubimy grać. Udało nam się przeprowadzić kilka ciekawych ataków, choć oczywiście nadal są w naszej grze rzeczy, które należy poprawić. Na pewno był to wartościowy sparing – podsumował duński pomocnik, dla którego był to drugi mecz w barwach ŁKS-u.

Kolejny sparing czeka ełkaesiaków już w środę. Ich rywalem będzie FK Ołeksandrija – ósmy zespół ukraińskiej ekstraklasy.

Fot. ŁKS Łódź

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo