Trener ŁKS-u w poprzednim sezonie, a obecnie asystent Kibu Vicuñii, zabrał głos w sprawie plagi kontuzji, z którą mierzy się klub.
– Przechodzimy trudniejszy okres, więc właśnie teraz tym bardziej potrzebujemy wsparcia kibiców. Wierzę, że już wkrótce sytuacja ulegnie poprawie i wrócimy na właściwe tory – powiedział Pogorzała cytowany przez oficjalną stronę internetową ŁKS-u.
Zobacz też: Najnowsze wieści o stanie zdrowia ełkaesiaków
"Patrzymy z optymizmem w przyszłość"
Drugi z asystentów hiszpańskiego szkoleniowca, Paweł Drechsler podkreślił z kolei, że sztab szkoleniowy nie zamierza ryzykować zdrowia piłkarzy i wpuszczać ich na boisko, gdy nie będą jeszcze na to w stu procentach gotowi.
- Czasami w piłce nie wszystko idzie zgodnie z planem, ale patrzymy z optymizmem w przyszłość. […] Zdajemy sobie sprawę z tego, że sytuacja kadrowa jest trudna. Wiele drobnych urazów pojawiło się w tym samym czasie. Są to jednak różnego rodzaju kontuzje, więc różna jest też ich specyfika. Część z nich to na szczęście drobne urazy, co nie oznacza, że mogliśmy je zlekceważyć. Zdrowie jest najważniejsze. Jeszcze wiele kolejek przez nami i nie chcemy, żeby z powodu nadmiernego pośpiechu zawodnik musiał pauzować kilka miesięcy. Lepiej odpuścić mecz lub dwa i dać piłkarzowi szansę na pełną regenerację – podkreślił Drechsler.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.