Cała Polska żegna zmarłego z soboty na niedzielę Franciszka Smudę, legendarnego trenera Widzewa.
Franciszek Smuda miał 76 lat. Odchodząc, zasmucił całą piłkarską Polskę, a zwłaszcza kibiców Widzewa. Franz to bowiem legenda klubu, z którym sięgnął po dwa mistrzostwa Polski i awansował do Ligi Mistrzów.
Trenera żegna widzewska społeczność, ale też ludzie świata piłki i związane z Łodzią. Ale nie tylko. Smudę pożegnał też w mediach społecznościowych premier Donald Tusk.
"Franciszek Smuda był Trenerem przez duże T. Poznaliśmy się bliżej, kiedy prowadził reprezentację na polskich mistrzostwach Europy 2012. Nieustępliwy, twardy, niewrażliwy na pochlebstwa i złośliwości. Wielka postać polskiej piłki" - napisał.
Hołd Smudzie oddał też poprzedni polski premier, czyli Mateusz Morawiecki. "Odszedł Franciszek Smuda, legendarny trener oraz selekcjoner reprezentacji Polski. Dziękujemy za wszystkie piękne chwile, które dał kibicom piłki nożnej" - napisał.
W piątek w Sercu Łodzi hołd zmarłej legendzie oddadzą kibice Widzewa i cały klub. O godzinie 18 drużyna zmierzy się z Radomiakiem.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.