Problemy rywali
Widzew pod wodzą Aleksandara Vukovicia bardzo dobrze punktuje i choć nadal znajduje się w strefie spadkowej, to trudno nie odnieść wrażenia, że Łodzianie naprawdę pracują nad tym, by pozostać w piłkarskiej elicie. Nabardziej widać to po grze obronnej. RTS pod wodzą "Vuko" traci bardzo mało goli. W minionej kolejce pokonał u siebie Termalicę Bruk-Bet Niecieczę, czym przedłużył swoje nadzieje na utrzymanie.
Teraz, przed czerwono-biało-czerwonymi kolejny bardzo ważny mecz. Łodzianie pojadą do Radomia na starcie z Radomiakiem, do którego tracą tylko jeden punkt. Gdyby udało im się tam wygrać, przeskoczą ekipę "Warchołów". Ten sezon Ekstraklasy pokazał, że nie ma tu meczów łatwych. Ale fakty są takie, że Radomianie mają niemałe problemy.
Rundę zaczęli z Goncalo Feio na ławce. Z Portugalczykiem wyniki były w kratkę, ale wydawało się, że jego obecność zmniejsza ryzyko walki o utrzymanie. W końcu jednak przyszedł mecz z GKS-em Katowice, po którym Feio wdał się w konflikt z miejscowym politykiem. Efektem tej sytuacji była decyzja klubu o zwolneniu Feio. Jego miejsce zajął jego asystent, Kiko Ramirez. Nie na długo, bo tylko na dwa mecze. Po nich, władze zdecydowały się zatrudnić...Bruno Baltazara, który prowadził już Radomiak przed dwoma laty. Dość ciekawy wybór biorąc pod uwagę, że jego ostatnia przygoda w Radomiu zakończyła się na 21 meczach i średniej punktowej 1.21.
Jedna wygrana w tym roku
Baltazar prowadził zespół póki co w dwóch spotkaniach. Zdobył jeden punkt, ale gra jego zespołu jest po prostu fatalna. Na tyle fatalna, że w Radomiuotwarcie mówi się o walce o utrzymanie. I słusznie, bo "Warchoły" mają 34 punkty, a więc tyle samo co otwierająca strefę spadkową Arka. W tym roku Radomiak wygrał tylko jeden mecz.
Przed sobotnim spotkaniem z Widzewem, w sieci pojawił się wpis Rafaela Rossiego, byłego piłkarza drużyny z Radomia. Prosi w nim kibiców o wsparcie zespołu.
Dzień dobry, Zieloni. Widzę wiele negatywnych słów i myśli na temat drużyny i klubu. Proszę, nie zapominajcie, co zbudowaliśmy przez ostatnie pięć lat. Czas trzymać się razem z drużyną i wspierać ją do końca. Zostało sześć meczów i drużyna będzie potrzebować Waszego wsparcia. Będą Was potrzebować, aby zapełnić stadion w sobotę i stworzyć świetną atmosferę. Nie poddawajcie się. Mam nadzieję, że wkrótce się zobaczymy. Do zobaczenia - napisał na X.com.
Wygląda więc na to, ze Zieloni bedą grać o wygraną za wszelką cenę. Jak z tak grającym przeciwnikiem poradzi sobie Widzew "Vuko"?
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.