Przegrał z Widzewem 0:7, sięgnął z nim po puchar, ale w niedzielę sercem będzie za Cracovią

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Przegrał z Widzewem 0:7, sięgnął z nim po puchar, ale w niedzielę sercem będzie za Cracovią - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaChoć w Widzewie spędził ponad 6 lat, jako pochodzący z Krakowa wychowanek Cracovii nie może inaczej. W starciu najważniejszych w jego karierze klubów swojego faworyta Marek Podsiadło wskazuje zdecydowanie. Poważna kariera piłkarska Marka Podsiadły rozpoczęła się w Cracovii, z którą awansował z II do I ligi (ówczesne nazwy dwóch najwyższych szczebli rozgrywkowych w Polsce). Tam też doznał jednak również trudniejszych chwil, jak spadek z elity. Wcześniej bezlitosny dla zaledwie 22-letniego wówczas obrońcy był Widzew Łódź, który w sezonie 1982/1983 pokonał u siebie Cracovię aż 7:0 (między innymi po trzech bramkach Mirosława Tłokińskiego).

Choć w Widzewie spędził ponad 6 lat, jako pochodzący z Krakowa wychowanek Cracovii nie może inaczej. W starciu najważniejszych w jego karierze klubów swojego faworyta Marek Podsiadło wskazuje zdecydowanie.

Poważna kariera piłkarska Marka Podsiadły rozpoczęła się w Cracovii, z którą awansował z II do I ligi (ówczesne nazwy dwóch najwyższych szczebli rozgrywkowych w Polsce). Tam też doznał jednak również trudniejszych chwil, jak spadek z elity. Wcześniej bezlitosny dla zaledwie 22-letniego wówczas obrońcy był Widzew Łódź, który w sezonie 1982/1983 pokonał u siebie Cracovię aż 7:0 (między innymi po trzech bramkach Mirosława Tłokińskiego). Ale to właśnie w Widzewie Podsiadło miał odnosić swoje największe sukcesy.

Do klubu z Łodzi trafił w sezonie 1984/1985. Na koniec rozgrywek sięgnął z kolegami po Puchar Polski, a później świętował jeszcze III. miejsce w lidze i reprezentował klub w europejskich pucharach. - Miałem kilka propozycji. Starało się o mnie jeszcze kilka klubów I ligi. Wybrałem jednak Widzew, bo to była marka. Wcale nie miał najbardziej korzystnej finansowo propozycji, ale miał wspaniałego prezesa Ludwika Sobolewskiego - przyznaje cytowany przez Gazetę Krakowską Podsiadło [cały materiał przeczytać można tu], który piłkarzem łódzkiego klubu był w latach 1985-1991.

W niedzielę były zawodnik Cracovii i Widzewa będzie z trybun oglądać ich mecz. - W polskiej lidze nie ma faworytów. Ponieważ Cracovia gra u siebie daje jej 51 procent szans - mówi. Komu będzie kibicować były defensor? - Oczywiście, że Cracovia – odpowiada, choć ceni też obecny Widzew. - Jest na fali wznoszącej, jako beniaminek bardzo dobrze sobie poczyna. Jeśli chodzi o skład, to pewnie wygląda słabiej, a chłopcy dają z siebie więcej, niż można by było po nich oczekiwać. Przed sezonem wydawało się, że to może być najsłabszy beniaminek, a boisko pokazuje coś innego.

Widzew z Cracovią zmierzy się w Krakowie 2 kwietnia 2023 roku o godzinie 15:00. mecz rozegrany zostanie w ramach 26. kolejki PKO Ekstraklasy.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo