Puchar Dwóch Widzewskich Wież

Opublikowano:
Autor:

Puchar Dwóch Widzewskich Wież - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaJordi Sanchez i Imad Rondić. Wydawało się, że dwóch tak podobnych napastników Widzew nie potrzebuje. A jednak przydają się obaj. Hiszpan i Bośniak byli jednymi z głównych bohaterów pucharowego meczu Widzewa ze Stalą Mielec. Obaj strzelili po golu, obaj po bardzo ładnym.

Jordi Sanchez i Imad Rondić. Wydawało się, że dwóch tak podobnych napastników Widzew nie potrzebuje. A jednak przydają się obaj.

Hiszpan i Bośniak byli jednymi z głównych bohaterów pucharowego meczu Widzewa ze Stalą Mielec. Obaj strzelili po golu, obaj po bardzo ładnym. Dzięki tym trafieniom łódzka drużyna gra dalej, zrobiła kolejny krok w drodze na Stadion Narodowy. Widzew nie awansował do ćwierćfinału Pucharu Polski od 21 lat.

Nie byłoby tego sukcesu bez dwóch widzewskich wież. Rondić strzelił gola w pierwszym meczu tej edycji z Concordią Elbląg. Drugi też był prawie jego, ale uznano, że piłkę do własnej bramki wbił Piotr Jakubowski.

W kolejnej rundzie - z Wisłą Puławy - dwa razy trafił Jordi. Teraz ze Stalą strzelili obaj. Trzy mecze i cztery (niemal pięć) goli duetu bośniacko-hiszpańskiego.

Napastnicy Widzewa strzelają i asystują

W PKO Ekstraklasie też się oczywiście obaj przydają, chociaż nie są to napastnicy superstrzelcy. Wiadomo to jednak było już zanim przyszli do Widzewa. Ale swoje robią. Hiszpan ma 4 gole i dwie asysty, Bośniak dwie bramki i asystę, ale jakże ważną, po której Antoni Klimek zdobył gola dającego Widzewowi prowadzenie w meczu z Lechem Poznań.

Rozwiń

Obaj się przyjaźnią i wspierają. W Mielcu cieszyli się wspólnie. - Myślę, że zagraliśmy bardzo dobrze. Może i przez pierwsze dziesięć minut Stal przeważała, ale później to my przejęliśmy kontrolę i wprowadzaliśmy piłkę w pole karne rywali. Efektem tego był też piękny gol Rondiego - mówi Jordi. - Lubię takie momenty, w których trzeba wrócić do meczu, przełamać się. Wszyscy dziś pomogli w zwycięstwie, tak samo wyjściowa jedenastka, jak i zmiennicy.

Rozwiń

- Moim zadaniem jest zawsze pomagać drużynie na boisku, więc nie było dla mnie problemem pobiegać i powalczyć o piłkę. Ciężka praca się opłaciła. Wygraliśmy, jesteśmy w kolejnej rundzie, a ja strzeliłem gola i wierzę, że to przełoży się na nasz kolejny mecz - to już słowa Rondicia.

Teraz czas na powtórkę w lidze. W poniedziałek Widzew zagra na wyjeździe z Puszczą Niepołomice.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo