Pululu się nie doczekał. Marzenie Widzewa na testach

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Pululu się nie doczekał. Marzenie Widzewa na testach - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaMiał trafić do Widzewa. Według niektórych źródeł był już naprawdę blisko, ale były napastnik Jagiellonii Białystok długo czekał na ofertę marzeń. Wygląda na to, że przyjdzie mu zadowolić się jedynie nagrodą pocieszenia, choć taką, która może osłodzić gorycz transferowego niepowodzenia.
reklama

Nie spełni marzeń, ale zarobi krocie. Cel transferowy Widzewa ucieka z Europy

Według doniesień medialnych jego marzeniem była gra na Zachodzie. Liczył na atrakcyjną ofertę z jednej z topowych lig Europy, dlatego odrzucał zakusy nie tylko polskich klubów (m. in. Widzewa Łódź, Górnika Zabrze czy... Wieczystej Kraków), ale też obrzydliwie bogatych arabskich szejków. Ostatecznie jednak Afimico Pululu opuszcza Stary Kontynent i karierę kontynuować ma w Arabii Saudyjskiej.

Tak przynajmniej informuje portal Weszło, ale też kilka innych, nie tylko polskich. Według niego były snajper Jagiellonii Białystok, który po zakończeniu sezonu 2025/2026 nie przedłużył kontraktu z Dumą Podlasia, zostanie piłkarzem Al-Hazem. Klub miał mu zaoferować ponad dwa miliony euro za sezon gry i trzyletni kontrakt przewidujący również dodatki, które jego zarobki mogą jeszcze znacznie podnieść. Pululu chciał też Al-Fateh, ale po drodze miał wycofać sie z tej walki, a jego rywal okazał się mocno zdeterminowany i w międzyczasie kilka razy podbijał stawkę.

reklama

Wkrótce potwierdzenie. Widzew ma swojego napastnika

Serwis meczyki.pl poinformował, że zawodnik przebywa już na testach w nowym klubie. Po badaniach powinien zostać piłkarzem dziewiątej w poprzednim sezonie siły saudyjskiej ekstraklasy.

Afimico Pululu to jeden z najlepszych napastników PKO BP Ekstraklasy ostatnich lat. Rozegrał dla Jagi 134 oficjalne mecze, w których zdobył 56 bramek, do których dorzucił 17 asyst. Czarował nie tylko w lidze, ale też w Europie, gdzie Białostoczanie prezentowali się bardzo dobrze, docierając chociażby do ćwierćfinału Ligi Konferencji Europy.

Po zakończeniu ubiegłego sezonu (ale ponoć również wcześniej, zimą) Widzew był bardzo poważnie zainteresowany pozyskaniem Kongijczyka, ale w międzyczasie dogadał się z Karolem Świderskim i to reprezentant Polski wypełnił wakat w ataku w kadrze klubu. Jak sam zainteresowany mówił, temat przenosin do Łodzi pojawił się już zimą, ale klub chciał poczekać do wakacji. Świderski od początku traktował jednak zapytania czerwono-biało-czerwonych bardzo poważnie. Po zakontraktowaniu 29-latka łodzianie skupili się na kolejnych priorytetach transferowych, wśród których napastnika już nie było.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo