Rafał Gikiewicz: "Przegraliśmy przez mój błąd"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Rafał Gikiewicz: "Przegraliśmy przez mój błąd" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaBramkarz Widzewa był bardzo krytyczny wobec siebie po meczu Widzewa ze Śląskiem Wrocław. Widzew przegrał ze Śląskiem 1:2. Pierwszego gola stracił z rzutu karnego. Sędzia Bartosz Frankowski podyktował go za faul Rafała Gikiewicza na Aleksie Petkowie. Bramkarz Widzew chciał wypiąstkować piłkę, ale nie trafił w nią.

Bramkarz Widzewa był bardzo krytyczny wobec siebie po meczu Widzewa ze Śląskiem Wrocław.

Widzew przegrał ze Śląskiem 1:2. Pierwszego gola stracił z rzutu karnego. Sędzia Bartosz Frankowski podyktował go za faul Rafała Gikiewicza na Aleksie Petkowie. Bramkarz Widzew chciał wypiąstkować piłkę, ale nie trafił w nią. Wpadł za to na piłkarza Śląska. Gikiewicz protestował, ale na nic się to zdało. - Czułem kontakt z głową obrońcy, ale to nie tak, że nie trafiłem w piłkę, tylko w nią. On z impetem wpadł w moje przedramię. Co miałem zrobić? Nie schowam go przecież. Sędzia jednak gwizdnął, było to sprawdzane na VAR-ze. Kontakt był. Co mam powiedzieć? - mówił zaraz po meczu.

I dodał: - Porażka boli. Przegraliśmy, bo ja popełniłem błąd. Biorę to na klatę.

Gikiewicz nawiązał też do meczu Fortuna Pucharu Polski z Wisłą Kraków i błędu, jaki popełnił na niekorzyść Widzewa sędzia Damian Kos. Arbiter uznał gola dla Wisły, który spadł ze spalonego. - Ja popełniłem dzisiaj błąd i są tego konsekwencje. Przegraliśmy. W tamtym meczu błąd popełnił sędzia i konsekwencji dla niego nie ma. Nic się nie dzieje - zauważył.

Rozwiń

Bramkarzowi Widzewa nie podobało się też to, że po środowym wyczerpującym meczu, jego zespół grał w lidze już w sobotę, a nie w niedzielę. - Powinniśmy grać w niedzielę. Mieliśmy tylko dwa dni na regenerację. Ktoś powinien się zastanowić - powiedział. - Trzeba patrzeć też na innych, a nie tylko na kilka klubów. Dzieją się dziwne rzeczy, nie poznamy na to odpowiedzi.

I znów nawiązał do meczu z Wisłą. - Spalony to spalony. Wiemy, kiedy on jest. Kartkę możesz dać, ale nie musisz. A spalony jest spalonym - stwierdził.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo