Rodado był dogadany z Widzewem. Dlaczego nie podpisał kontraktu?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Rodado był dogadany z Widzewem. Dlaczego nie podpisał kontraktu? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaAngel Rodado był latem łączony z kilkoma klubami z polskiej ekstraklasy, w tym także z Widzewem. Jak się okazuje, Hiszpan był o krok od dołączenia do Widzewa jeszcze wcześniej, ale wówczas w przy Piłsudskiego postawiono na innego zawodnika. Rodado na liście życzeń Widzewa Przed rozpoczęciem obecnego sezonu Angel Rodado znalazł się na celowniku Widzewa. To w związku z faktem, że hiszpański napastnik nie zdołał awansować do ekstraklasy z Wisłą Kraków. Mimo braku sportowego sukcesu całej drużyny, Rodado wyrósł na gwiazdę pierwszej ligi, strzelając 25 goli i notując cztery asysty. Ostatecznie Rodado latem do Widzewa nie trafił.

Angel Rodado był latem łączony z kilkoma klubami z polskiej ekstraklasy, w tym także z Widzewem. Jak się okazuje, Hiszpan był o krok od dołączenia do Widzewa jeszcze wcześniej, ale wówczas w przy Piłsudskiego postawiono na innego zawodnika.

Przed rozpoczęciem obecnego sezonu Angel Rodado znalazł się na celowniku Widzewa. To w związku z faktem, że hiszpański napastnik nie zdołał awansować do ekstraklasy z Wisłą Kraków. Mimo braku sportowego sukcesu całej drużyny, Rodado wyrósł na gwiazdę pierwszej ligi, strzelając 25 goli i notując cztery asysty.

Ostatecznie Rodado latem do Widzewa nie trafił. Czterokrotni mistrzowie Polski sprowadzili Saida Hamulicia, który miał walczyć o miejsce w składzie z Hubertem Sobolem i Imadem Rondiciem po tym, jak do Japonii trafił Jordi Sanchez. Angel Rodado z kolei podpisał z Wisłą kontrakt obowiązujący do czerwca 2027 roku.

Co ciekawe, Rodado był jeszcze bliżej Widzewa dwa lata wcześniej. Ostatnio wspomniał o tym ówczesny prezes Widzewa, Mateusz Dróżdż.

- Mieliśmy Rodado w Widzewie, ale wybraliśmy Sancheza. Trener chciał mieć bardziej siłowego napastnika i ostatecznie wybór padł na Sancheza – zdradził Dróżdż w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą.

Ciężko z perspektywy czasu ocenić, czy to dobry czy zły wybór. Sanchez szybko zyskał sympatię kibiców i nawet mimo niektórych słabszych meczów to ogólnie raczej nie zawiódł. W ciągu dwóch sezonów strzelił 19 goli i zaliczył 10 asyst. Na koniec został sprzedany do Hokkaido Consadole Sapporo, a więc klub dodatkowo na  nim zarobił.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo