Śląsk lepszy od Widzewa

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Śląsk lepszy od Widzewa - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPiłkarze Widzewa nie powtórzyli wyniku z poprzedniego sezonu z konfrontacji ze Śląskiem, gdy gola w ostatnim meczu zdobył Kristoffer Normann Hansen. Tym razem podopieczni Janusza Niedźwiedzia musieli uznać wyższość gości z Dolnego Śląska. Bardzo szybko Widzew pogubił się w defensywie. Już w 12.

Piłkarze Widzewa nie powtórzyli wyniku z poprzedniego sezonu z konfrontacji ze Śląskiem, gdy gola w ostatnim meczu zdobył Kristoffer Normann Hansen. Tym razem podopieczni Janusza Niedźwiedzia musieli uznać wyższość gości z Dolnego Śląska.

Bardzo szybko Widzew pogubił się w defensywie. Już w 12. minucie Alex Petkov jednym podaniem zwiódł całą drugą linię i defensywę gospodarzy. Obrońcom uciekł Nahuel Leiva i perfekcyjnym strzałem w dalszy róg pokonał Henricha Ravasa. W 25. minucie wrocławianie wyszli z kontrą dwa na dwa. Erik Expósito zdecydował się na akcję indywidualną, ale jego bardzo groźne uderzenie sparował na rzut rożny golkiper czerowno-biało-czerwonych.

Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie, mimo że Widzew starał się konstruować akcje, ale nie wynikało z nich zagrożenie pod bramką Leszczyńskiego.

W drugiej połowie we znaki widzewiakom dał się znowu Erik Expósito. Napastnik Śląska odważnie wszedł między obronę Widzewa, ale piłka po jego strzale poszybowała nad poprzeczką. Po upływie godziny gry ponownie Hiszpan zagroził bramce Ravasa, ale tym razem jego strzał nie mógł zrobić krzywdy słowackiemu golkiperowi. Nie zmienia to jednak faktu, że łodzianie mieli ogromne problemy z napastnikiem gości.

Po faulu w bocznym sektorze boiska w pole karne dośrodkował strzelec pierwszego gola, Nahuel Leiva. Gospodarze zupełnie nie przykryli rezerwowego Śląska, Aleksandra Paluszka, który swobodnie wyskoczył i głową pokonał Henricha Ravasa. W 85. minucie mogło być nawet 3:0, ale piłkę z linii bramkowej po strzale Expósito wybił Ernest Terpiłowski.

Widzew mógł mieć honorowe trafienie, ale po zamieszaniu w polu bramkowym Śląska z najbliższej odległości Fábio Nunes nie potrafił wpakować piłki do pustej bramki. Portugalczyk trafił tylko w słupek. Niestety łodzianom nie udało się choćby raz znaleźć drogi do siatki i tego dnia Widzew musiał przełknąć gorycz porażki 0:2.

Widzew Łódź 0:2 Śląsk Wrocław
0:1 - Nahuel Leiva 12'
0:2 - Aleksander Paluszek 80'

Widzew: Ravas - Stępińsk (Miloš 58')i, Szota, Silva (Żyro 58'), Nunes - Hanousek, Klimek (Terpiłowski 46'), Kun (Shehu 58'), Álvarez, Pawłowski - Sánchez

Śląsk: Leszczyński - Konczkowski, Petkov, Bejger, Janasik - Rzuchowski (Olsen 66'), Nahuel, Schwarz, Pokorny (Paluszek 73'), Expósito

CZYTAJ TAKŻE: Akademia Widzewa ma sponsora strategicznego

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo