Stefański i Marciniak poprowadzą mecz Widzewa

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Stefański i Marciniak poprowadzą mecz Widzewa - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: Sędzia Daniel Stefański

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWiadomo, kto poprowadzi piątkowy mecz Widzewa z Cracovią. Łodzianie mają z nimi złe wspomnienia.
reklama

Dla Daniela Stefańskiego będzie to dopiero trzeci w tym sezonie mecz ligowy. W tym roku arbiter z Bydgoszczy prowadził spotkanie Radomiaka z Koroną Kielce, a kolejkę wcześniej pojedynek Betclic 1 Ligi Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław. Jesienią nie pracował. 

Stefański będzie sędzią głównym meczu Widzew - Cracovia, a pomagać w pracy będą mu: liniach Tomasz Listkiewicz i Jakub Winkler, sędzia techniczny Szymon Rutkowski, a za system VAR odpowiedzą Szymon Marciniak oraz Mateusz Piszczelok.

Pamiętna wpadka w meczu Widzewa z Wisłą. I inne...

W 2024 roki Stefański został zawieszony przez PZPN z powodu rażącego błędu, jaki popełnił w trakcie meczu Szwecji z Azerbejdżanem. Było o tym głośno, arbiter z Bydgoszczy był wtedy sędzią wideo i zmienił decyzję z boiska - z dobrej na złą. Wtedy skończyła się jego międzynarodowa kariera.

reklama

W poprzednim sezonie Stefański prowadził trzy mecze Widzewa. Z Koroną Kielce, Zagłębiem Lubin i Cracovią (porażka, wygrana, remis). Kontrowersje były w spotkaniu z Koroną. Wtedy VAR obsługiwał również Szymon Marciniak, czyli najbardziej uznany na świecie polski sędzia. Stefański nie podyktował wtedy jedenastki, po tym, jak bramkarz Korony powalił na ziemię Frana Alvareza. Hiszpan ewidentnie został trafiony ręką w głowę. - Dla mnie to jest karny - stwierdził komentator Canal+ Sport Michał Żewłakow.

Po długiej analizie Marciniak przekazał Stefańskiemu, że faulu na Alvarezie nie było. W podobnej sytuacji w meczu ze Śląskiem Wrocław, przeciwko Widzewowi podyktowano karnego. Wtedy miał faulować Rafał Gikiewicz, który nie trafił wcześniej w piłkę. Sędzią VAR był Stefański. Kilka dni wcześniej ten sam arbiter prowadził weryfikację wideo podczas spotkania łódzkiej drużyny z Wisłą Kraków w Pucharze Polski. Widzew stracił gola z ewidentnego spalonego, co przyznał potem oficjalnie PZPN. Spotkanie to prowadził Damian Kos. Na VAR-ze dowodził Stefański. Łódzki klub odpadł z rozgrywek, chciał powtórzenia meczu, ale nic nie wskórał.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo