Widzew zimą mógł zyskać również napastnika
Karol Świderski to na razie jedyne oficjalne wzmocnienie Widzewa przed sezonem 2026/2027 (choć drugie ponoć jest już w drodze: WIĘCEJ). 29-letni snajper, który na szerokie piłkarskie wody wypłynął z łódzkiego UKS-u SMS-u Łódź, był gotowy zmienić otoczenie klubowe już zimą. Czerwono-biało-czerwoni szaleli wówczas na rynku transferowym, sprowadzając między innymi innych reprezentantów Polski: Przemysława Wiśniewskiego i Bartosza Drągowskiego, Osmana Bukariego z MLS czy Steve'a Kapuadiego z Legii, który niedawno zakończył gę na mundialu. Ghanijczyk z amerykańskiego Austin kosztował zdecydowanie najwięcej, bo ponad 5 milionów euro, ale to stoperzy okazali się najważniejszymi wzmocnieniami, którym kibice mogą zawdzięczać utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie.
Nigdy nie dowiemy się, jak klub poradziłby sobie, gdyby w przerwie zimowej wzmocnił go również Świderski, czyli ograny, reprezentacyjny napastnik z międzynarodowym doświadczeniem. Nie jest w końcu tajemnicą, że to właśnie ofensywa była największą bolączką Widzewa w poprzednim sezonie. Łodzianie stracili prawie najmniej bramek w lidze, ale też prawie najmniej strzelili... Czy ze Świderskim byłoby lepiej?
"Widzew nie był do końca zainteresowany"
Na pewno była szansa, by się o tym przekonać. - Pierwsze rozmowy pojawiły się chyba w styczniu lub lutym, kiedy chciałem odejść z Panathinaikosu. Wtedy Widzew nie był jeszcze do końca zainteresowany, przynajmniej tak przedstawiał mi to mój menedżer. Powiedział, że jeśli coś, to wrócimy do tematu latem. I rzeczywiście ten temat odżył - przyznał napastnik w wywiadzie z serwisem Goal.pl. - Na kadrze już w marcu trochę się z tego śmialiśmy. Drążek (Bartłomiej Drąbowski - przyp. red.) był jeszcze wtedy na zgrupowaniu i mówił: "Dawaj do Widzewa". Odpowiadałem, że jeśli mi to załatwią, to przyjdę - dodał w rozmowie z Łukaszem Gawlikiem.
Świderski to 51-krotny reprezentant Polski. W narodowych barwach zdobył 14 goli, do których dorzucił 3 asysty. Reprezentował nasz kraj na mistrzostwach świata i Europy. Jego talent dużo wcześniej wypatrzyli nie tylko w łódzkim SMS-ie, ale też w kolejnych młodzieżowych reprezentacjach Polski, bo przed kadrą seniorską grał kolejno w U18, U19, U20 i U21. W biało-czerwonych barwach bardzo dobrze odnajduje się w duecie z Robertem Lewandowskim, często robiąc mu miejsce pod bramką rywali. Czy podobny duet stworzy z Sebastianem Bergierem przy Piłsudskiego 138?
- Na razie skupiam się na pracy na treningach, żeby dobrze przygotować się do sezonu, dać zespołowi trochę jakości i wywalczyć miejsce w pierwszym składzie. Niczego nie dostanę za darmo, więc na razie ciężka praca, a później zobaczymy, kto wybiegnie w pierwszej jedenastce - mówi, pytany o rywalizację z Bergierem i Andim Zeqirim o miejsce w składzie chcącego włączyć się do walki o najwyższe cele Widzewa.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.