Kino w Ekstraklasie
Darko Churlinov miał zostać piłkarzem Widzewa. Miał, ale temat wysypał się na ostatniej prostej i ostatecznie dołączył on do Pogoni. Tak się zdarza. Ale ta historia jest dużo ciekawsza. Tak jak pisaliśmy wcześniej, Churlinov zachował się bardzo nieelegancko, bo według Rafała Gikiewicza po prostu uciekł działaczom RTS-u z hotelu.
Czurlinov pewnie wyląduje w Pogoni Szczecin. W Łodzi przeszedł już testy medyczne, był w hotelu, osoby pojechały, żeby go odebrać, a on po prostu nie zszedł, bo już go nie było. Uciekł, jak Colak z Górnika do Legii - zdradził w Kanale Sportowym były bramkarz Widzewa.
Kulisy pozyskania zawodnika zdradził Alex Haditaghi, właściciel Pogoni Szczecin. Tak opisał to na swoim profilu na X.com.
"Było mnóstwo rozmów na temat „przechwycenia” przez Pogoń transferu Darko Churlinova, więc pozwólcie, że wyjaśnię dokładnie, co się wydarzyło. Po raz pierwszy zauważyliśmy Darko około półtora roku temu, kiedy strzelił gola przeciwko nam, który ostatecznie uniemożliwił Pogoni awans do Europy. Tego dnia zrobił na nas ogromne wrażenie. W rzeczywistości próbowaliśmy sprowadzić go do Pogoni w zeszłym roku, ale niestety wtedy transfer nie doszedł do skutku.
W sobotę dowiedzieliśmy się, że Darko odchodzi z Kocaelispor i szuka nowego domu. Około godziny 12:16 skontaktowałem się z nim bezpośrednio, wyraziłem nasze zainteresowanie sprowadzeniem go do Pogoni i zapytałem, czy byłby otwarty na powrót do Polski.
Darko był całkowicie szczery. Powiedział nam, że może być już za późno, ponieważ negocjował z innym klubem i był bliski podpisania kontraktu. W tamtej chwili nawet nie wiedzieliśmy, o jaki klub chodzi. Te informacje poznaliśmy dopiero kilka minut później, rozmawiając z jego agentem. Od tego momentu cały proces transferowy trwał około pięciu godzin.
Przez te pięć godzin Tan Kesler, ja oraz cały nasz zespół w Pogoni pracowaliśmy niezwykle ciężko, aby przedstawić naszą sportową wizję i wyjaśnić, dlaczego uważamy, że Pogoń to właściwy projekt dla Darko i kolejny etap jego kariery.
Nie zaoferowaliśmy więcej pieniędzy. Wręcz przeciwnie, nasza oferta finansowa była niższa. Byliśmy transparentni co do tego, na co nas stać, i trzymaliśmy się naszych limitów.
To, co przekonało Darko i jego rodzinę, to projekt piłkarski: progresywny styl gry trenera Óscara Garcíi, relacja Darko z Ziemowitem Deptułą oraz @tankesler i jego silna relacja z przedstawicielami Darko, prawnikami i szerszą siecią piłkarską.
Nasz zespół w Pogoni wykonał wówczas znakomitą robotę, kończąc wszystko w ciągu zaledwie kilku godzin: negocjacje, kontrakty, badania medyczne, dokumentację, pracę medialną i sesję zdjęciową. To był wyjątkowy wysiłek zespołowy w całej organizacji.
Wysłaliśmy samochód, aby odebrać Darko i jego rodzinę. Nie, nie wysłaliśmy prywatnego odrzutowca, mimo niektórych kreatywnych historii krążących w sieci. Przyjechali do Szczecina około godziny 3:00 nad ranem, a dziś oficjalnie są częścią rodziny Pogoń Szczecin.
Mam najwyższy szacunek dla Widzewa Łódź jako organizacji, jej właścicieli, zarządu, kibiców i miasta Łódź. To nigdy nie było osobiste i nigdy nie chodziło o brak szacunku dla innego klubu. (...) To nie chodziło o pieniądze, własność czy o to, że jedno miasto jest lepsze od drugiego. Darko wypowiadał się z ogromnym szacunkiem o Jagiellonii Białystok, Widzewie Łódź, mieście Łódź, obu zarządach i swoich poprzednich doświadczeniach w Polsce.
Transfery nie są sfinalizowane, dopóki kontrakty nie są podpisane. Do tego momentu każdy zawodnik ma prawo wybrać projekt, w który wierzy. Darko wybrał Pogoń Szczecin. Jesteśmy dumni, że to zrobił, i równie dumni z zespołu Pogoń, który przeprowadził całą operację transferową w zaledwie 24 godziny". - napisał.
Ten szalenie długi wywód Haditaghiego skomentował...Robert Dobrzycki. Właściciel i prezes Widzewa napisał: Tak, dokładnie, samochód odebrał go z hotelu Puro w Łodzi, za który zapłacił Widzew.
Czy właściciel Portowców odpowie? Jesteśmy niemal pewni, że tak. Radzimy przygotować popcorn...
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.