Tak jest! Widzew w końcu się przełamał!

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Tak jest! Widzew w końcu się przełamał! - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaKibice Widzewa Łódź długo na to czekali. Ich ulubieńcy w końcu wygrali mecz. Dwie różne połowy Widzewa W sobotni wieczór w Sercu Łodzi, Widzew podejmował GKS Katowice. Ciśnienie na to spotkanie było w Łodzi bardzo duże. RTS na wiosnę jeszcze nie wygrał, ale mecz z Jagiellonią, w którym łodzianie pokazali charakter i postraszyli mistrzów Polski napawał optymizmem.  Trener Patryk Czubak dokonał w wyjściowej "11" aż czterech zmian.

Kibice Widzewa Łódź długo na to czekali. Ich ulubieńcy w końcu wygrali mecz.

Dwie różne połowy Widzewa

W sobotni wieczór w Sercu Łodzi, Widzew podejmował GKS Katowice. Ciśnienie na to spotkanie było w Łodzi bardzo duże. RTS na wiosnę jeszcze nie wygrał, ale mecz z Jagiellonią, w którym łodzianie pokazali charakter i postraszyli mistrzów Polski napawał optymizmem. 

Trener Patryk Czubak dokonał w wyjściowej "11" aż czterech zmian. Jedna z nich była wymuszona. Sebastian Kerk nie pojawił się w kadrze z powodów osobistych. 

Od początku meczu to goście byli zespołem konkretniejszym i częściej stwarzającym sytuacje pod bramką rywala. Łodzianie oczywiście też szukali swoich okazji, ale sprawiali wrażenie, jakby zbyt dużo kalkulowali. W pewnym sensie jest to zrozumiałe. Z Jagiellonią widzewiacy byli skazywani na porażkę i nie mieli nic do stracenia. Ich ataki niekiedy były wręcz szalone. W starciu z Gieksą, Widzew właściwie musiał wygrać. Jego sytuacja w tabeli w przypadku wygranej mogła się znacząco poprawić. To wszystko sprawiło, że podopiecznej Czubaka niejednokrotnie zamiast po prostu uderzać, szukali sposobu, żeby wejść z piłką do bramki. Słaba pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. 

W drugich 45. minutach zobaczyliśmy już inny Widzew. Grający odważniej, nie kalkulujacy. To przyniosło efekty. W 60. minucie świetne podanie dostał Jakub Sypek. Jego uderzenie z problemami obronił Kudła, ale przy dobitce skrzydłowego Widzewa nie miał już szans! Serce Łodzi dosłownie eksplodowało z radości. RTS od razu szukał drugiego gola. Niestety, piłka nie mogła znaleźć drogi do bramki. W końcówce Gieksa się obudziła i parokrotnie zagroziła bramce Gikiewicza. Im bliżej było końcowego gwizdka, tym łodzianie byli bardziej nerwowi i popełniali więcej błędów. Na szczęście tym razem widzewiakom sprzyjał fart i udało im się utrzymać skromne prowadzenie. RTS wygrał szalenie ważny mecz i zgarnął trzy punkty.

Widzew Łódź - GKS Katowice 1:0
Sypek (60.)

Widzew Łódź: Gikiewicz, Żyro, Ibiza, Krajewski (Kastrati), Therkildsen, Shehu, Hanousek, Sypek (Nunes), Alvarez (Czyż), Hamulić (Pawłowski), Tupta (Sobol)

GKS Katowice: Kudła, Czerwiński, Jędrych, Klemenz, Galan (Gruszkowski), Kowalczyk, Repka, Wasilewski, Błąd (Szymczak), Nowak (Mak), Bergier (Drachal)

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo