"To najważniejsze trofeum" - jako pierwsi wyróżniliśmy piłkarza ŁKS-u. Przed nim wielka kariera

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

"To najważniejsze trofeum" - jako pierwsi wyróżniliśmy piłkarza ŁKS-u. Przed nim wielka kariera - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna- To moje najważniejsze wyróżnienie, bo pierwsze - powiedział Mateusz Kowalczyk o nagrodzie Łódzkiego Sportu. Coś nam mówi, że chociaż byliśmy pierwsi to nie ostatni. Przed piłkarzem ŁKS-u wielka kariera. Mateusz Kowalczyk ma wszystko, żeby zrobić międzynarodową karierę. Szybkość, siła, inteligencja boiskowa cechują młodego ełkaesiaka.

- To moje najważniejsze wyróżnienie, bo pierwsze - powiedział Mateusz Kowalczyk o nagrodzie Łódzkiego Sportu. Coś nam mówi, że chociaż byliśmy pierwsi to nie ostatni. Przed piłkarzem ŁKS-u wielka kariera.

Mateusz Kowalczyk ma wszystko, żeby zrobić międzynarodową karierę. Szybkość, siła, inteligencja boiskowa cechują młodego ełkaesiaka. Jeżeli dalej będzie się rozwijał tak jak przez ostatni rok, w reprezentacji Polski może zająć miejsce Piotra Zielińskiego.

Piłkarz ŁKS-u wyróżniony przez Łódzki Sport

Nic dziwnego, że w plebiscycie Łódzkiego Sportu, Kowalczyk zdobył nagrodę dla młodzieżowca roku 2022. W Łodzi, dawno nie było piłkarza z takim potencjałem.

- Cieszy mnie nagroda dla najlepszego młodzieżowca w Łodzi. To moje najważniejsze trofeum, bo pierwsze. Cieszy mnie to bardzo, bo to pierwsze wyróżnienie jakie zdobyłem w seniorskiej piłce - powiedział pomocnik ŁKS-u w rozmowie z klubową telewizją (całość tutaj).

Kowalczykiem interesują się kluby z włoskiej ekstraklasy, ale to nie wszystko, bo jeszcze pół roku temu głośno było o skautach Rakowa Częstochowa, którzy przyglądali się młodzieżowcowi ŁKS-u. Od tego czasu rozegrał 18 meczów, w których strzelił cztery bramki i trzy razy asystował. To nie wszystko, bo jego wkład w sukcesy drużyny i praca w środku pola jest warta dużo więcej. Polska ekstraklasa chyba nie jest w stanie zagwarantować zawodnikowi odpowiednich warunków do rozwoju, więc nic dziwnego, że szefowie łódzkiego klubu priorytetowo rozpatrują zagraniczne opcje transferu.

- Kilka poważnych ofert leży na stole, nas interesuje osiągnięcie Ekstraklasy, a Mateusz ma nam w tym pomóc. Stawiamy na pierwszym miejscu dobro klubu, ale nigdy nie zapomnimy o rozwoju samego zawodnika. Po zakończeniu sezonu pozaprzątamy sobie tym głowie, oby w doskonałych nastrojach. Wcale się nie dziwię, że menedżerowie wyceniają Kowalczyka i Bobka na kilka milionów euro - mówił niedawno Janusz Dziedzic, dyrektor sportowy łodzian.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo