Transfery Widzewa. „W przypadku dwóch, trzech piłkarzy jesteśmy na ostatniej prostej”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Transfery Widzewa. „W przypadku dwóch, trzech piłkarzy jesteśmy na ostatniej prostej” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaCzy Widzew wzmocni zespół już na początek przygotowań? - Chcemy zrobić wszystko, by na strategiczne pozycje trener miał już piłkarzy, z którymi będzie pracował - mówi Tomasz Wichniarek, dyrektor sportowy w łódzkim klubie. Zakończył się sezon 2022/2023 w PKO Ekstraklasie. Widzew skończył rozgrywki na 12. miejscu.

Czy Widzew wzmocni zespół już na początek przygotowań? - Chcemy zrobić wszystko, by na strategiczne pozycje trener miał już piłkarzy, z którymi będzie pracował - mówi Tomasz Wichniarek, dyrektor sportowy w łódzkim klubie.

Zakończył się sezon 2022/2023 w PKO Ekstraklasie. Widzew skończył rozgrywki na 12. miejscu. Celem było utrzymanie i to się udało. Wiosna była jednak bardzo słaba i nie ma wątpliwości, że drużyna potrzebuje świeżej krwi, wzmocnień jakościowymi piłkarzami. I tak ma być, co zapowiedział już większościowy udziałowiec klubu Tomasz Stamirowski.

Przebudowę Widzew zaczął od rozstań. Umów nie przedłuży ośmiu piłkarzy. Wśród nich Martin Kreuzriegler i Jakub Wrąbel. W programie „Robotniczy Talk Show” trener Janusz Niedźwiedź i dyrektor sportowy Tomasz

„Postawiliśmy na Henricha Ravasa”

Wichniarek wytłumaczyli, dlaczego ci piłkarze znaleźli się na liście niechcianych. - W większości przypadków zdecydowały względy typowo sportowe. Chcemy wzmocnić zespół, dodać rywalizacji. Martin był z nami przed półtora roku, mieliśmy więcej czasu, by go zobaczyć, poznać jego atuty i braki, Uznaliśmy, że potrzebujemy innych zawodników - powiedział szkoleniowiec, a dyrektor zapewnił, że będzie lepszy piłkarz na tę pozycję.

Niedźwiedź: - Jesień była dla niego naprawdę udana, wiosna już nie. Stracił miejsce. Budujemy kadrę na nowy sezon. Chcemy, by nowy zawodnik miał inne cechy, które chcemy wykorzystać.

A Wrąbel? - Postawiliśmy na Henricha Ravasa, stąd przedłużenie z nimi kontraktu. Dojdzie też młody Janek Krzywański. Chcemy mieć tych dwóch zawodników i w strukturze zabrakło miejsca dla Kuby. Nie chodziło tylko o sportowe względy, nie odstaje sportowo. ale jest rywalizacja i jeden z nich znów spędziłby miesiące na ławce. Kuba już nie grał 13 miesięcy, a na pewno chce bronić i być numerem jeden.

W czerwcu kończą się też umowy Pawła Zielińskiego i Filipa Zawadzkiego, ale oni nie znaleźli się na tej liście. - Paweł jest doświadczonym Polakiem pasującym do struktury kadry. Pokazał się z dobrej strony - powiedział Wichniarek. - Zawadzki miał za sobą ciężkie pół roku pod względem zdrowotnym. Czekamy na dodatkowe analizy i badania i wtedy będą decyzje.

Kogo szuka Widzew?

Oczywiście sporo było pytań o piłkarzy, którzy mają dołączyć do kadry. Obaj zapewnili, że wzmocnienia będą. - Nie jest żadną wielką tajemnicą, że musimy wzmocnić atak w postaci napastnika do rywalizacji oraz pomocnika kreującego grę. To dwie podstawowe pozycje w ofensywnie. Ale szukamy też nowych graczy do linii obrony. Stąd nieprzedłużenie kontraktu z Martinem. Oczywiście jest też kwestia młodzieżowców. Musimy tu prężnie działać. Będą to gracze z akademii, ale musimy się też posiłkować graczami z zewnątrz, będzie miks - zapewnił dyrektor sportowy.

Każdy trener chciałby mieć nowych piłkarzy na początek przygotowań. To już 15 czerwca. - Chcemy zrobić wszystko, by na strategiczne pozycje trener miał już piłkarzy, z którymi będzie pracować - mówił Wichniarek. - Chcemy jakościowych piłkarzy. Widzew jest wielką marką, ale jednak beniaminkiem, na dorobku. Często musimy ich przekonywać, przedstawiać naszą wizję. W przypadku dwóch, trzech piłkarzy jesteśmy na ostatniej prostej. To dla nas bardzo duże tematy, jeśli chodzi o potencjał i kwestie budżetowe. Do 15 czerwca mamy trochę czasu.

- Chciałbym mieć tych piłkarzy od pierwszego dnia, by mogli wejść do drużyny i w proces aklimatyzacyjny. Oczywiście są tematy, na które trzeba poczekać dłużej. Zachęcamy, rozmawiamy, przekazujemy model gry, by zawodnik był świadomy, jak chcemy grać, czego wymagamy - to z kolei słowa trenera.

Wichniarek dodał, że jeśli chodzi o wytypowanych piłkarzy do Widzewa, to zadziałał skauting i trener ich zaakceptował. - Jestem za tym, by już realizować te tematy, ale oni mają też inne propozycje i czas do namysłu - powiedział i dodał, że klub chciałby stawiać przede wszystkim na Polaków, ale nie zawsze uda się uch sprowadzić.

- Przedstawiliśmy trenerowi po trzech, czterech piłkarzy na pozycje. Według nas to gracze z największym potencjałem i możliwościami. Jeśli nie uda się ich pozyskać w pierwszej turze, to musimy ruszyć następne tematy spływające od agentów. Nad nimi też będziemy się musieli pochylić. Jak się nie uda pozyskać piłkarzy z listy, to trzeba będzie działać - powiedział też Wichniarek.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo