Trener GKS-u Tychy: "ŁKS mnie zaskoczył"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener GKS-u Tychy: "ŁKS mnie zaskoczył" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna- W niektórych momentach gra ŁKS-u wyglądała zbyt odważnie - powiedział Artur Derbin, szkoleniowiec GKS-u Tychy. ŁKS wygrał 2:0, ale wcale nie musiało tak być. W 85. minucie strzał Damiana Nowaka, z linii bramkowej wybił Jan Sobociński. - Mieliśmy duży apetyt na punkty.

- W niektórych momentach gra ŁKS-u wyglądała zbyt odważnie - powiedział Artur Derbin, szkoleniowiec GKS-u Tychy.

ŁKS wygrał 2:0, ale wcale nie musiało tak być. W 85. minucie strzał Damiana Nowaka, z linii bramkowej wybił Jan Sobociński. - Mieliśmy duży apetyt na punkty. Szkoda sytuacji Damiana Nowaka. Mogliśmy wyrównać na 1:1, ale trzeba uczciwie powiedzieć, że była to jedna z naszych nielicznych sytuacji. - powiedział trener GKS-u Tychy.

Według szkoleniowca tyszan w drugiej połowie szanse się wyrównały - W pierwszej części meczu nie ustrzegliśmy się błędu w niskiej obronie, który wykorzystał ŁKS. Przez to musieliśmy zmienić sposób grania. W drugiej połowie ŁKS oddał nam piłkę. Operowaliśmy nią w ataku pozycyjnym i stworzyliśmy sobie kilka sytuacji. - powiedział Derbin. Trzeba przyznać mu rację, bo między 50., a 60. minutą spotkania jego zespół zepchnął ŁKS do obrony, ale nie zdołał strzelić bramki.

Pierwsza bramka dla ŁKS-u padła po błędzie obrony tyszan, która nie spodziewała się, że Maciej Radaszkiewicz będzie próbował strącić piłkę głową. - Boli mnie, że przegraliśmy mecz. Nie powiem, że wynik odzwierciedla to co działo się na boisku. Byliśmy dobrze zorganizowani, ŁKS atakował głównie z dystansu. Nasz przeciwnik ma w składzie sporo jakości. Grając z takiej klasy rywalem trzeba zamknąć niektóre przestrzenie. Nie ustrzegliśmy się błędu przy dośrodkowaniu z półprzestrzeni. To zawsze groźne zagranie dla drużyny broniącej. - skomentował gola ŁKS-u, trener zespołu gości.

Derbin, jako szkoleniowiec GKS-u Tychy nigdy jeszcze nie przegrał, ani z ŁKS-em, ani z Widzewem. W niedzielę tyszanie pod jego wodzą po raz pierwszy nie zdobyli punktów w meczu z łódzką drużyną - Zawsze musi być ten pierwszy raz. Muszę przyznać, że ŁKS mnie zaskoczył. Widać było, że mecz z GKS-em Katowice dodał im pewności siebie. W niektórych momentach gra łodzian wyglądała wręcz zbyt odważnie, stąd też następowały straty. Odbieraliśmy piłki i mogliśmy próbować w ataku szybkim. Niestety dla nas nic z tego nie wynikało. - przyznał trener GKS-u Tychy,

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo