Trener ŁKS-u: „Trzymać głowy wysoko”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener ŁKS-u: „Trzymać głowy wysoko” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna- Jesteśmy dopiero po dwóch kolejkach; myślę, że jest za wcześnie na wyciąganie zbyt daleko idących wniosków. Dwie przegrane jeszcze o niczym nie świadczą – przekonywał po porażce z Ruchem Chorzów trener ŁKS-u, Kazimierz Moskal. - Początek meczu należał do rywali – zdominowali nas dzięki swojej determinacji i w miarę szybko strzelili bramkę. Między pierwszym a drugim golem dla Ruchu mieliśmy niezłe momenty. Brakowało nam jednak skuteczności zarówno w działaniach ofensywnych, jak i w defensywnych. Po bramce na 2:0 mecz stał się moim zdaniem dosyć wariacki.

- Jesteśmy dopiero po dwóch kolejkach; myślę, że jest za wcześnie na wyciąganie zbyt daleko idących wniosków. Dwie przegrane jeszcze o niczym nie świadczą – przekonywał po porażce z Ruchem Chorzów trener ŁKS-u, Kazimierz Moskal.

- Początek meczu należał do rywali – zdominowali nas dzięki swojej determinacji i w miarę szybko strzelili bramkę. Między pierwszym a drugim golem dla Ruchu mieliśmy niezłe momenty. Brakowało nam jednak skuteczności zarówno w działaniach ofensywnych, jak i w defensywnych. Po bramce na 2:0 mecz stał się moim zdaniem dosyć wariacki. Gdyby Ruch lepiej rozwiązywał swoje akcje, mógłby wygrać wyżej, choć na pewno wynikały one częściowo z tego, że graliśmy w osłabieniu i podejmowaliśmy spore ryzyko. Kluczowy dla przebiegu spotkania była moim zdaniem jego pierwsza faza, w której padła bramka – musimy sobie powiedzieć wprost, że w tej lidze gonienie wyniku, zwłaszcza w meczach wyjazdowych, będzie bardzo trudnestwierdził trener łódzkiego klubu na pomeczowej konferencji prasowej.

"Dwie przegrane jeszcze o niczym nie świadczą"

Szkoleniowiec ŁKS-u przekonywał, że porażki w dwóch pierwszych meczach to nie powód do paniki. - Brakowało nam dziś kontroli nad meczem – mieliśmy problem z tym, żeby opanować piłkę i wyjść spod agresywnej gry Ruchu. Liczyliśmy, że wywieziemy stąd punkty, bo o ile przed meczem z Legią było jasne, że to nasi rywale są zdecydowanymi faworytami, o tyle dziś podobnych prognoz nie było. Jesteśmy dopiero po dwóch kolejkach; myślę, że jest za wcześnie na wyciąganie zbyt daleko idących wniosków. Dwie przegrane jeszcze o niczym nie świadczą – musimy trzymać głowy wysoko, bo nieprzypadkowo do tej ligi awansowaliśmy – zakończył.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo